Eksperymentalna budowa urządzeń telekinetyki
(2-języcznie po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Uaktualizowano:
12 lipca 2008


Kliknij "X" lub "No" jeśli sabotażująca plansza rzekomych błędów usiłuje przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Po polsku
na tej witrynie:)

Telekinetyka

Źródłowa replika tej strony

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Wehikuły czasu

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Nirwana

Biblia

Wolna wola

Prawda

O mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Partia totalizmu

Absolwenci 1964

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]:

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]:


(In English
here:)

Telekinetics

Source replica of this page

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Time vehicles

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslips

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Nirvana

The Bible

Free will

Truth

About me (Prof. Dr Eng. Jan Pajak)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

Better humanity

Party of totalizm

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

X text [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

X text [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]:

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]:


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie na "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej witryny, np.:)

energia.sl.pl

milicz.fateback.com

timevehicle.150m.com

www.totalizm.pl

energy.atspace.org

evidence.ueuo.com

evil.thefreehost.biz

evolution.docspages.com

fruit.sitesled.com

karma.freewebpages.org

memorial.awardspace.info

nirvana.scienceontheweb.net

parasitism.host-ed.net

pigs.freehyperspace.com

rubik.hits.io

tornado.99k.org

wszewilki.greatnow.com




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie na "Menu 4".)


Termin "telekinetyka" (po angielsku "telekinetics"), od którego wywodzi się nazwa niniejszej strony, oznacza "dyscyplinę naukową o urządzeniach do wytwarzania nieustającego i samopodtrzymującego się ruchu odbywanego na zasadach telekinezy". Zgodnie z tą nazwą, niniejsza strona prezentuje raport z eksperymentów i badań nad skonstruowaniem i wdrożeniem do seryjnej produkcji fabrycznej pierwszych na Ziemi urządzeń telekinetyki, czyli urządzeń które generują wiecznie trwający ruch podczas gdy wcale nie wymagają w tym celu zasilania w jakąkolwiek formę energii lub paliwa.
      


Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      


#A1. Jakie są cele tej strony:

       Głównym celem niniejszej strony internetowej oraz materiału ilustracyjnego który ukazałem tutaj czytelnikowi, jest zaprezentowanie raportu z dotychczasowych badań i eksperymentów nad skonstruowaniem i wdrożeniem do produkcji pierwszych na Ziemi urządzeń telekinetyki.
       Strona ta jednocześnie została tak zaprojektowana aby służyć jako rodzaj wytycznych dla hobbystów którzy podejmują budowę owych urządzeń telekinetyki. Ujawnia ona bowiem nie tylko co już zostało eksperymentalnie ustalone na temat owych urządzeń przez innych badaczy, ale także wyjaśnia jaka jest poprawna procedura podjęcia budowy tych niezwykłych urządzeń.
       Strona ta poszerza też i uściśla część #D odrębnej strony free_energy_pl.htm - o telekinetycznych generatorach darmowej energii, w której opisano budowę i zasadę działania jednego z pierwszych prototypów urządzeń telekinetycznych, powszechnie znanego pod nazwą "Thesta Distatica". Thesta-Distatica należy do większej grupy urządzeń telekinetycznych jakiach zasada działania wywodzi się z urządzeń elektrostatyki, po niemiecku nazywanych "influenzmaschines".


Część #B: Nieoficjalna historia badań i rozwoju urządzeń telekinetycznych:

       Historia rozwoju nowych wynalazków na Ziemi ilustruje dosyć intrygujący choć zawsze powtarzany wzór. Mianowicie, kiedy ludzkość osiąga poziom rozwoju przy którym staje się już dojrzała do zbudowania nowego rodzaju urządzeń, wówczas owe nowe urządzenia pojawiają się na naszej planecie aż w kilku egzemplarzach naraz. Znaczy, zostają one rozpracowywane niemal równocześnie przez aż kilku różnych twórczych wynalazców nawzajem nie znających siebie ani szczegółów technicznych swoich rozwiązań. (Warto w tym miejscu odnotować, że takie równoczesne pojawianie się na Ziemi aż kilku nowych wynalazków tego samego urządzenia, świadczy że rozwój twórczości technicznej na Ziemi jest przez kogoś "zdalnie sterowany". Dlatego jest wysoce wskazane aby ludzie zaczęli wreszcie dociekać, czy owo "zdalne sterowanie" wynalazczością jest inspirowane przez Boga opisywanego na stronie god_pl.htm - o naukowym i świeckim zrozumieniu Boga, czy też przez mieszkańców jakiejś bardziej od ludzi zaawansowanej i sprzyjającej ludziom cywilizacji opisywanej np. w podpisie pod "Fot. #2" oraz w punkcie #D6 ze strony telepathy_pl.htm - o telepatii oraz o urządzeniach wykorzystujących fale telepatyczne.) Doskonałym przykładem takiego wynalazku dokonanego niezależnie od siebie przez aż kilku twórczych ludzi, jest zwykły samolot jakiego pojawienie się na Ziemi opisane zostało na stronie mozajski.htm - o wynalazcy pierwszego samolotu na Ziemi. Takie wielokrotne i zupełnie niezależne wynalezienie miało też miejsce w przypadku telekinetycznej influenzmaschine. Do chwili obecnej wiadomym jest mi o istnieniu trzech jej twórców, z których każdy niezależnie od pozostałych dwóch osób albo zbudował tą maszynę, albo też rozpracował jej konstrukcję i działanie. Są nimi: Adalbert Béla Brosan z Linz (Austria), Paul Baumann (Szwajcaria), oraz ja - tj. Dr Jan Pajak, autor niniejszej strony (Nowa Zelandia).
       My właśnie w chwili obecnej uczestniczymy w formowaniu się historii ogromnie istotnych dla naszej cywilizacji urządzeń telekinetyki. Jednocześnie, niestety, oficjalna ziemska nauka wykazuje bardzo negatywne i filozoficznie zupełnie nieusprawiedliwione nastawienie do tych niezwykłych urządzeń. Dlatego niemal nikt ani nie spisuje tej historii, ani jej oficjalnie NIE bada. Z drugiej strony, jest dosyć ważnym aby historia ta została jakoś zarejstrowana do użytku następnych pokoleń ludzi, oraz aby wnioski moralne z niej płynące zaczęły w końcu służyć ludzkości. Dlatego ja postanowiłem pospisywać te jej fragmenty które są mi znane. Ponieważ jednak NIE mam funduszy dla naukowego zweryfikowania poprawności tego co dotarło do mojej wiadomości, historię którą tutaj prezentuję bazuję na naukowo niezweryfikowanych informacjach uzyskiwanych podczas prywatnych rozmów, a czasami nawet zasłyszanych na zasadzie ciekawostek, plotek i rumorów. Niemniej taki charakter opisanej tutaj historii ciągle ujawnia nam generalny przebieg losów tych niezwykłych maszyn telekinetyki. Z kolei znajomość generalnych losów tych maszyn pozwala nam na wyciągnięcie wniosków zestawionych w części #C tej strony. W każdej zaś historii o to właśnie chodzi - tj. aby móc z niej powyciągać konstruktywne wnioski które mają zastosowanie do naszej aktualnej sytuacji.


#B1. Pierwsze na świecie urządzenia telekinetyki wynalazcy Adalbert Béla Brosan z Linz, Austria:

       O pierwszym twórcy telekinetycznej influenzmaschine praktycznie niemal nikt niczego NIE wie. Jego nazwiska nie można też nigdzie znaleźć. Ja dowiedziałem się o nim zupełnie "przypadkowo" dopiero w 1991 roku. (Aczkolwiek zgodnie z filozofią moralnego totalizmu opisaną w rozdziałach JA i JB monografii [1/4], nie istnieje takie coś jak "przypadek". Zgodnie z nią wszelkie zdarzenia jakie nas dotykają są celowo projektowane przez "wszechświatowy intelekt" (tj. Boga) i zawsze czemuś służą.) Mianowicie w 1991 roku, czyli w okresie najintensywniejszych prac nad teorią "efektu telekinetycznego" oraz nad konstruowaniem siłowni telekinetycznych, poznałem małżeństwo austriackie. Wyemigrowali oni do Nowej Zelandii w poszukiwaniu alternatywnego (naturalnego) stylu życia. Podanych przez nich informacji z przyczyn technicznych nie byłem w stanie sprawdzić, stąd przytaczam je tutaj tylko tak jak były mi zrelacjonowane. W swoim czasie małżeństwo to śledziło losy niezwykłej maszyny budowanej przez ich znajomego o nazwisku Adalbert Béla Brosan (adres w 1965 roku: Schiffmeisterplatz 5, Ybbs/Donau koło Linz, Austria). Brosan posiadł konstrukcję cudownego urządzenia typu "perpetuum mobile" wyglądającego jak udoskonalenie maszyny elektrostatycznej Töplera. Po ręcznym uruchomieniu urządzenie to poruszało się w nieskończoność wytwarzając przy tym energię elektryczną. Swoje urządzenie Brosan opisał w broszurce [1K2.3.1] "Weltfrieden durch Kostenlose Energie" wydanej w 1965 roku przez Karl Schenenberger Verlag (adres w 1965 roku: Stapfenstrasse 187, Helden, Szwajcaria). Owo poznane wówczas małżeństwo austriackie posiadało nawet w Nowej Zelandii kopię tej broszurki i zapoznało mnie z jej treścią. Na nieszczęście, Adalbert Béla Brosan nie zawarł w swej broszurze żadnych technologicznych szczegółów ani żadnego rysunku. Ponieważ Brosan sam nie posiadał uzdolnień wykonawczych, w celu zbudowania swego urządzenia wszedł on w spółkę z lokalnym "złotą rączką" o imieniu Nitschel pochodzącego z miejscowości Linz. (Istotnym szczegółem wydaje się tu informacja że Nitschel znany był w okolicy ze swoich radykalnych przekonań religijnych za które wszedł nawet w kolizję z miejscowymi władzami.) Wspólnie z nim Brosan zbudował dwa małe prototypy tego urządzenia. Działanie tych prototypów zdążyli zademonstrować kilku osobom, włączając w to owo małżeństwo austriackie. Zgodnie z opisami, oba te prototypy były wyglądu i wielkości identycznej do urządzeń zwanych "Testatica", jakie obecnie znajdują sie w posiadaniu szwajcarskiej komuny religijnej zwanej Methernithy. Niefortunnie jednak, zaraz potem Brosan zmarł. Natomiast Nitschel wraz z obu działającymi agregatami podobno przeniósł się do Szwajcarii w okolice (CH-9050) Appenzell, tel: (071) 914110. Dalszych losów Nitschel'a i agregatów nie udało się już ustalić. Powinno tu jednak zostać dodane, że dwa małe urządzenia nazywane "Testatica", które według istniejących opisów wyglądają identycznie do tych zbudowanych przez Brosana, znajdują się obecnie w posiadaniu szwajcarskiej grupy religijnej "Methernitha". To już koniec historii (jak ja ją poznałem) na temat pierwszego wynalazcy i budowniczego telekinetycznych influenzmaschine.


#B2. Urządzenia Paula Baumanna ze szwajcarskiej komuny religijnej Methernitha (znaczy dwie maszyny "Testatica", oraz jedna słynna na cały świat Thesta-Distatica):

       Zgodnie z informacjami które do mnie dotarły, osoba którą powszechnie uważa się za twórcę urządzeń telekinetyki pracujących na zasadzie telekinetycznych influenzmaschines, w rzeczywistości jest dopiero drugim twórcą tych maszyn. Osobą tą jest św.p. Paul Baumann (1917 do 2001) ze szwajcarskiej komuny religijnej Methernitha. W internecie oraz w niemal wszystkich publikacjach to jego wskazuje się jako pierwszego budowniczego tych maszyn. Tymczasem sam Paul Bauman nigdy NIE twierdził że to on zbudował owe maszyny. Co więcej, rumory jakie kiedyś słyszałem na ten temat stwierdzały, że po prostu kiedyś z jakiegoś tam powodu wylądował on we więzieniu, z owego zaś więzienia wrócił do Methernithy już z dwoma gotowymi urządzeniami telekinetyki, mianowicie z dwoma małymi maszynami "Testatica". Ponadto wygląd owych "Testatica" był identyczny do wyglądu dwóch maszyn Bela Brosana. Pytanie więc na jakie warto byłoby kiedyś znaleźć poprawną odpowiedź, to czy w owym więzieniu spotkał on pomocnika Beli Brosan'a, czyli ową złotą rączke o imieniu Nitschel.
       Paul Baumann urodził się on w 1917 roku we wieloosobowej rodzinie wieśniaczej koło Linden, Szwajcaria. Już jako uczeń miejscowej szkoły wykazywał niezwykłe uzdolnienia techniczne, budując różnorodne urządzenia eksperymentalne. W wieku późniejszym dał się poznać ze swych umiejętności zegarmistrzowskich. Około 1950 roku, współnie z 12-toma innymi rolnikami, założył on w Linden grupę religijną Methernitha której zasady odtwarzają życie pierwszych komun chrześcijańskich (adres w 1991 rioku: Methernitha, CH 3517 Linden bei Bern, Switzerland). W czasach kiedy ja odwiedziłem Methernitha w 1991 roku, był on jednym z przywódców tej grupy. Wszystko też wskazuje na to że poprzez swą religijną działalność wszedł on w kontakt z Nitschelem (pomocnikiem Brosan'a), który też wyznawał radykalne poglądy religijne. W internecie natknąłem się na informację, że Paul Baumann zmarł zimą 2001 roku. Po jego śmierci maszyny telekinetyczne uprzednio będące pod jego kontrolą weszły w posiadanie indywidualnych członków jego zespołu rozwojowego. Na przekór jednak że niektórzy z owych członków nadal prowadzą nad nimi prace rozwojowe i na przekór że mają oni działające prototypy, jak narazie nikt NIE był w stanie zbudować kolejnego (czwartego) działającego egzemplarza takiej maszyny. Najwyraźniej zbudowanie tego czwartego egzemplarza musi odczekiwać na czas kiedy ja zdołam znaleźć warunki pracy wymagane dla jego budowy.
       Zainteresowanie Baumann'a w telekinetycznej influenzmaschine zaczęło się już około 1965 roku, czyli w czasach kiedy Bela Brosan budował swoje maszyny. Jednak pierwsze dwa działające modele tych maszyn znalazły się w jego posiadaniu dopiero około 1978 roku. Modele te Baumann nazywał Testatica. Jednak sposób i miejsce w jakich maszyny te zostały zbudowane owiane są mgłą tajemniczości. Nie jest mi jednak wiadomym aby sam Baumann kiedykolwiek twierdził, że osobiście wynalazł Testatica lub że je osobiście zbudował - chociaż inni ludzie przypisywali wynalezienie i zbudowanie tych maszyn właśnie jemu. "Testatica" budowane były jako jednotarczowe telekinetyczne influenzmaschine, których zasada działania opierała się na maszynie elektrostatycznej Töplera (tj. te influenzmaschine posiadały tylko po jednej tarczy, zaś funkcję ich drugiej tarczy wypełniały nieruchome elektrody). Istniały aż dwa egzemplarze "Testatica", działające do dzisiaj w Methernitha, produkujące po około 200 Watt energii elektrycznej każdy.
       Około 1983 roku, wspierany już siłami 7-osobowego zespołu rozwojowego z Methernithy, Paul Baumann zbudował drugi model telekinetycznej influenzmaschine. Nie jest mi jednak wiadome z całą pewnością, czy w skład owego zespołu wchodził pomocnik Brosana, czyli ów tajemniczy Nitschel. Niemniej plotki które słyszałem zdają się to sugerować. Maszyna zbudowana tym razem była dwutarczowa. Paul Baumann nazwał ją Thesta-Distatica - patrz jej wygląd pokazany poniżej na zdjęciu "Fot. #D1". Wyjaśnienie dla pochodzenia nazwy "Thesta-Distatica" które mi przedstawiono w Methernitha, podaje że "Thesta" znaczy "prototyp dla testowania", "Di" znaczy dwutarczowy, zaś "statica" znaczy "oparty na oddziaływaniach elektrostatycznych". Działanie Thesta-Distatica stara się kopiować dwutarczową maszynę elektrostatyczną Wimshurst'a, aczkolwiek faktycznie od tej maszyny jest bardzo dalekie. W Methernitha twierdzono, że użycie dwóch tarcz umożliwiło lepsze powielanie ładunków elektrostatycznych i w ten sposób zwiększyło wydajność energetyczną tej maszyny. Jednak twierdzenie to wcale nie pokrywa się z prawdą ani nie leży ono w zgodzie z zasadą działania tego urządzenia (opisaną np. w podrozdziałe K2.3.3 monografii [1/4]). Wszakże zgodnie z ową zasadą działania, wydajność owa zależy od efektywności "baterii telekinetycznej" jaka w ową maszynę została wbudowana, nie zaś od ilości czy średnicy tarcz. Ja osobiście wierzę, że Paul Baumann celowo wprowadził dwie tarcze z powodów psychologicznych. Mianowicie chciał wizualnie podkreślić odmienność zbudowanej przez siebie maszyny, od obu maszyn "Testatica" które skądś zdobył już zbudowane przez kogoś innego. Niemniej, ponieważ sam nie wiedział dokładnie jaka jest zasada działania tej maszyny, w swojej konstrukcji tak zaprojektował działanie tylniej tarczy, że jest ono dokładną kopią działania przedniej tarczy. Z kolei obie te tarcze wiernie kopiują działanie pojedynczej tarczy z maszyny "Testatica". Znaczy, pomimo że Thesta-Distatica używała dwóch tarcz, faktycznie jej działanie modelowało działanie dwóch maszyn "Testatica", tyle że złożonych ze sobą w formę pojedyńczej maszyny.
       Ciekawostką Thesta-Distatica może być, że istnieje w niej aż kilka szczegółów konstrukcyjnych jakie stanowią dziwne "zbiegi okoliczności". Dla przykładu, średnice obu tarcz Thesta-Distatica wynoszą 0.548 metra, tj. są dokładnie równe jednostce długości, jaką ja nazywam "kubitem kosmicznym", a jaka używana jest przez UFOnautów sekretnie okupujących Ziemię do wymiarowania ich magnokrafto-podobnych wehikułów UFO - patrz strona explain_pl.htm. Z kolei jednym z elementów tej maszyny jest "tuba" (patrz "T" na "Fot. #D2" i "Fot. #D3" z free_energy_pl.htm) identyczna do tej jaka występuje też w tzw. "piramidzie telepatycznej" podarowanej nam przez sprzyjających ludziom kosmitów. Tamta podarowana ludziom "tuba" pokazana jest na "Rys. #2" ze strony telepathy_pl.htm.
       Wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują, że po zbudowaniu "Thesta-Distatica" Nitschel z jakichś tam powodów opuścił Methernithę. Zapewne to on założył w pobliskim miasteczku Thun ową jedno-osobową konkurencyjną grupę zwaną Vene, nazwa której stanowiła skrót od słów: Vereinigung Erforschung Natürlicher Energie (adres w 1991 roku: Vene, Postfach 334, Ch-3606, Thun, Switzerland). Potem owa Vene wyraźnie rywalizowała z grupą Methernitha. Owa grupa "Vene" usiłowała uruchomić seryjną produkcję dwutarczowych maszyn telekinetycznych podobnych do Thesta-Distatica, oraz zbijać majątek na sprzedaży owych maszyn. Z jakichś jednak powodów, które naukowo zapewne byłyby tłumaczone np. brakiem kapitału oraz brakiem możliwości wykonawczych podobnych do tych którymi dysponowała Methernitha (które to warunki nieco wcześniej zapewnił Nitschelowi Bela Brosan), spowodowała że grupa Vene NIE zdołała wyprodukować do końca nawet jednej działającej takiej maszyny. (Wiadomo że grupa ta podejmowała budowę aż kilku kolejnych prototypów owej maszyny - patrz "Fot. #E2" z dalszej części tej strony.)
       W 1991 roku Paul Baumann wraz z już tym razem nowym zespołem rozwojowym rozpoczęli realizację trzeciego modelu (a czwartego urządzenia) ich telekinetycznych infuenzmaschines. Ja nigdzie nie natknąłem się jeszcze na publikacje opisujące jego szczegóły konstrukcyjne i parametry pracy. Niemniej obiło mi się o uszy, że była to gigantyczna maszyna telekinetyczna. Przykładowo, jej dwie tarcze miały podobno średnice około 2.2 metra (tj. 4-ch "kubitów kosmicznych"). Niestety, z tego co usłyszałem, budowa tego ogromnego urządzenia telekinetyki nigdy nie zakończyła się sukcesem. Na przekór więc że Methernitha miała w swoim posiadaniu trzy gotowe urządzenia telekinetyki, znaczy miała dwie "Testatica", oraz jedną "Thesta-Distatica", a także na przekór że owym zespołem rozwojowym kierował sam Paul Baumann którego uważa się za budowniczego owych urządzeń, zespół rozwojowy Methernitha ciągle NIE był w stanie doprowadzić do zadziałania owego czwartego urządzenia telekinetyki. (Tj. wprawdzie zespół ten zdołał je zbudować, jednak nie był w stanie tak je dostroić aby zadziałało.) Jak więc fakt ten zdaje się sugerować, w czasach budowy tego czwartego urządzenia telekinetyki, w składzie zespołu Methernithy wyraźnie brakowało wiedzy i doświadczenia owego tajemniczego Nitschel'a (tj. pomocnika Beli Brosana).


#B3. Moje własne teoretyczne prace rozwojowe (tj. prace dra inż. Jana Pająka) nad telekinetycznymi generatorami darmowej energii:

       Jak to wyjaśniłem powyżej, ja sam jestem trzecim z kolei wynalazcą telekinetycznej influenzmaschine. Mój wynalazek początkowo został zrodzony nie z chęci jej osobistego zbudowania, a z potrzeby opisania tej maszyny w pierwszym wydaniu mojej monografii [6]. Dopiero po teoretycznym rozpracowaniu szczegółów tej maszyny i po upewnieniu się że wiem dokładnie jak ją zbudować, zdecydowałem się podjąć próby uruchomienia jej produkcji fabrycznej - tak jak to opisuję w punkcie #F1 poniżej. Niestety, los przerwał te moje próby tuż przed tym jak zabierałem się za zbudowanie jej pierwszego prototypu produkcyjnego. Oto więc historia mojego wynalazku tej maszyny.
       W 1989 roku opracowywałem pierwsze wydanie swej monografii [6] o generatorach darmowej energii. Uważałem więc za swój obowiązek opisanie w [6] także owej niezwykłej maszyny telekinetycznej. Niestety, nie posiadałem o niej żadnej innej informacji, poza króciutką wzmianką o tej słynnej Testa-Distatica z [2K2.3.1] czasopisma Raum & Zeit, (nr 34, Juni/Juli 1988, strona 94). Znając jednakże działanie "efektu telekinetycznego", ogólną budowę agregatów telekinetycznych, oraz zasadę maszyny elektrostatycznej Wimshurst'a, zdołałem rozpracować i opisać w monografii [6], jak moja własna telekinetyczna influenzmaschine powinna działać. Następująca w dwa lata później wizyta u Methernitha potwierdziła, że wszystkie kluczowe szczegóły swojej hipotetycznej maszyny przewidziałem i zaprojektowałem w bardzo podobny sposób jak są one zrealizowane w już działającym modelu Thesta-Distatica. Ponowne wynalezienie influenzmaschine przeze mnie jeszcze raz potwierdza istniejącą regularność, że kiedy właściwy czas na określony wynalazek nadchodzi, wtedy wielu ludzi jest przez jakąś tajemniczą siłę zainspirowanych aby wynalazek ten sformułować zupełnie niezależnie od siebie. To zaś można interpretować jako potwierdzenie, że wynalazki stanowią rodzaj daru adresowanego dla całej ludzkości, nie zaś tylko dla osób które je pierwsze rozpracowały. W chwili obecnej, kiedy za sprawką okupujących Ziemię mrocznych mocy upowszechnianie się informacji o telekinetycznych maszynach Methernithy zostało skutecznie zablokowane, rozumiem że to na mnie zaczęła teraz spoczywać odpowiedzialność za upowszechnienie idei, zasady działania i konstrukcji tych maszyn telekinetycznych, a w ten sposób za uratowanie ich od popadnięcia w zapomnienie i za zainspirowanie innych ludzi do podjęcia ich budowy.
       Po szczegółowym zaprojektowaniu i opisaniu w monografii [6] budowy i działania wynalezionej przez siebie telekinetycznej influenzmaschine, podjąłem przygotowania do zbudowania jej prototypu i do wdrożenia tego prototypu do seryjnej produkcji fabrycznej. Niestety, kiedy wszystko było już gotowe do rozpoczęcia budowy tego prototypu, nagle staciłem pracę naukowca. Moje plany musiały więc zostać zaniechane - tak jak to opisałem w punkcie #F1 z dalszej części tej strony. Na szczęście, tamte przygotowania do zbudowania owego prototypu nie poszły na marne. Obecnie mam bowiem gotowe plany jak do budowy tej maszyny należy się zabrać. Plany te mogę więc teraz opublikować na niniejszej stronie.
       Powinienem tutaj dodać, że ja wcale NIE należę do grupy osób które "poniosły klęskę" w próbach zbudowania telekinetycznej influenzmaschine - tak jak to opisuje punkt #E2 tej strony. Wszakże mi nigdy NIE dana była szansa choćby rozpoczęcia takiej budowy. Zawsze byłem przez kogoś celowo powstrzymywany przed owym rozpoczęciem. Owe mroczne moce która bez przerwy i usilnie mnie powstrzymuje przed podjęciem budowy licznych urządzeń mojego wynalazku, w punkcie #11 strony fe_cell_pl.htm ja nazywam bezosobowo "przekleństwem wynalazców". Jednak tak naprawdę to wcale nie jest to bezosobowe przekleństwo, a konkretni ludzie i konkretne instytucje które ja jestem w stanie wskazać palcami. W przypadku Nowej Zelandii i Australii ich działanie jest znacznie silniejsze niż w jakimkolwiek innym wysoko rozwiniętym kraju na świecie. To właśnie z powodu ich nieustannego działania ani Nowa Zelandia ani też Australia dotychczas nie dołożyła niczego przełomowego do dorobku technicznego naszej cywilizacji, co byłoby do końca urzeczywistnione w danym kraju. I to na przekór że w obu owych krajach rodzi się zadziwiająco dużo nowych idei. Albo bowiem owe mroczne moce zmuszają twórców nowych idei do opuszczenia swego kraju i do rozwijania swoich idei na obczyźnie - tak jak to się stało z nowozelandzkim geniuszem o nazwisku Ernst Rutherford. Albo też usiłują oni coś osiągnąć w swoim własnym kraju, jednak owo "przekleństwo wynalazców" powoduje że ponoszą oni klęskę z rąk swoich własnych rodaków - tak jak stało to się z Richard'dem Pearse opisanym na stronie mozajski.htm - o twórcy pierwszego samolotu na Ziemi, oraz z Peter'em Daysh Davey opisanym na stronie boiler_pl.htm - o twórcy niezwykłej grzałki elektrycznej. Właśnie owa potęga z jakim "przekleństwo wynalazców" ujawnia swoje działanie w Australii i w Nowej Zelandii, jest jednym z czynników dla których na stronie tfz_pl.htm - o konieczności ustanowienia na Ziemi "strefy wolnej od telekinezy" proponuję aby to w owych dwóch krajach ustanowiona została ta "strefa wolna od telekinezy" (tj. strefa na obszarze której użycie lub import opisywanych tutaj "urządzeń telekinetyki" byłoby całkowicie zakazane).
       Zasadnicza różnica pomiędzy mną a innymi budowniczymi i badaczami urządzeń telekinetyki polega na tym, że ja poznałem dokładnie zasadę działania owych urządzeń. Znam też podstawowe zjawiska na których działanie tych urzadzeń się opiera. Ponadto moje doświadczenie zawodowego naukowca i wykładowcy uczelni wyższej pozwala mi aby dokładnie opisać tą budowę i działanie, a w ten sposób aby zaispirować innych ludzi do podjęcia budowy owych cudownych maszyn. W końcu filozofia totalizmu którą wyznaję pozwala mi dokonywać tego wszystkiego na zupełnie altruistycznych zasadach, znaczy szczerze i dokładnie opisywać budowę i działanie maszyn telekinetyki dla dobra ludzkości, czyli bez zatajanie czegokolwiek oraz bez starania się aby czerpać z tego tytułu jakiekolwiek korzyści materialne.


Część #C: Wyciągnijmy wnioski z lekcji historii którą Bóg zechciał nam udzielić powyższym ukształtowaniem losów telekinetycznych influenzmaschines:

      


#C1. Jakie nauki wynikają z dotychczasowych losów telekinetycznych influenzmaschines:

       Nasza religia prezentuje nam Boga jako rodzaj 2000-letniego, ludzko wyglądającego staruszka, który głównie zajmuje się przebaczaniem nam grzechów i nie bardzo ma już czas na właściwe pokierowanie losami wszechświata. Dlatego zgodnie z religiami prowadzenie większości spraw świata fizycznego ów Bóg-staruszek zlecił ziemskim instytucjom religijnym. Tymczasem teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji ujawnia nam zupełnie odmienny obraz Boga. Zgodnie z ową "teorią wszystkiego" Bóg faktycznie jest rodzajem ogromnego niewybaczającego naturalnego programu, który z iście "żelazną ręką" kontroluje praktycznie wszystko co dzieje się w całym wszechświecie, począwszy od zachowania cząsteczek elementarnych w atomach, poprzez stworzenie, danie życia i sterowanie losami każdej żywej istoty, oraz skończywszy na tworzeniu i na niszczeniu ogromnych galaktyk. Relatywnie dobre rozeznanie jak ów Bóg z Konceptu Dipolarnej Grawitacji faktycznie wygląda i działa, dają opisy zaczynające się na punkcie #B1 ze strony evolution_pl.htm - o prawdzie na temat ewolucji. Oczywiście, zgodnie z ową "teorią wszystkiego", ów faktyczny i wszechmocny Bóg nie tylko że kieruje losami wszystkiego, ale dodatkowo czyni to w taki sposób aby z wielu możliwych przebiegów jakie losy wszystkiego mogą przyjmować, zawsze realizowany był przebieg który nam ludziom dostarcza moralnie najbardziej edukującej lekcji do przeanalizowania. Taki zaś maksymalnie "edukujący" przebieg losów wszystkiego oznacza, że również dotychczasowe losy "telekinetycznej influenzmaschine" celowo były pokierowane przez Boga w sposób w jaki je obecnie widzimy. Naszym więc zadaniem jest teraz poznanie lekcji moralnej jaką za pośrednictwem losów owej maszyny ów wszechmocny i wszechwiedzący Bóg zechciał nam udzielić.
       Bóg był w stanie pokierować dotychczasowymi losami telekinetycznych influenzmaschines na cały szereg najróżniejszych sposobów. Jednak w swojej nieskończonej mądrości Bóg ukształtował losy tych maszyn na bardzo intrygujący wzór jaki opisałem w części #B powyżej. Oczywiście, przez takie właśnie a nie inne pokierowanie tymi losami, Bóg definitywnie chciał nam przekazać jakąś istotną lekcję moralną. Aby poznać jaka to lekcja, przeanalizujmy teraz jej podstawowe składowe.
       1. Następstwa okrywania tajemnicą szczegółów technicznych owych maszyn. Faktycznie każdy z oryginalnych budowniczych telekinetycznych influenzmaschines okrywał tajemnicą szczegóły techniczne budowanych przez siebie maszyn. Dlatego ani Bela Brosan, ani Nitschel, ani też Paul Baumann NIE zostawili ludzkości dokładnych wytycznych jak budować owe maszyny. Poza kilku generalnymi stwierdzeniami, oraz poza kilku zdjęciami, faktycznie nasza cywilizacja zupełnie NIE ma dokumentacji wykonawczej dla owych maszyn. Co gorsza, każdy z owych oryginalnych budowniczych telekinetycznych influenzmaschine umarł nie później niż w kilka lat po zbudowaniu swoich maszyn. Z chwilą zaś śmierci owych oryginalnych budowniczych zaginęła też na dobre i owa tajemnica budowy i działania owych niezwykłych maszyn. Powyższe wskazuje że pierwszą lekcją moralną którą Bóg chce nam udzielić, to że "ci wszyscy twórczy ludzie którzy rozpracowują zupełnie nowe wynalazki mają moralny obowiązek aby dokładnie informować resztę naszej cywlizacji o każdem istotnym szczególe swoich wynalazków". W przypadku zaś jeśli będą oni utrzymywali w tajemnicy jakieś istotne szczegóły swojego wynalazku, wówczas ich wynalazek będzie ludzkości zabrany.
       2. Pokierowanie moich własnych losów tak abym ponownie wynalazł telekinetyczne influeznaschines oraz inne urządzenia telekinetyki. W mojej opinii wcale NIE jest przypadkiem, że Bóg tak pokierował losami telekinetycznych influenzmaschine, że to mi przypadł w udziale zaszczyt i odpowiedzialność ponownego wynalezienia i upowszechnienia budowy i zasady działania owych maszyn. Wszakże moje poglądy na temat wynalazków cechują się kilkoma kanonami, które wcale dotychczas NIE były ani rozumiane, ani też przestrzegane na Ziemi. Najważniejszym z owych kanonów jest, że "dokładne opisy techniczne każdego wynalazku na Ziemi powinny być udostępniane bez żadnych ograniczeń każdej osobie na Ziemi która tylko zechce je poznać". Uzasadnienie dla owego kanonu podałem w punkcie #G1 totaliztycznej strony internetowej boiler_pl.htm - o twórcy i losach niezwykłej grzałki elektrycznej. Kolejnym relatywnie istotnym kanonem jest że "faktycznym celem życia każdego człowieka jest uzyskanie szczęścia". Dlatego celem rządów poszczególnych państw wcale NIE powinno być obecne "pilnowanie istniejącego status-quo", a powinno się stać "pomaganie ludziom w maksymilizacji ich szczęścia osobistego" - co wyjaśniam dokładniej na stronie partia_totalizmu.htm - o ideologii wiecznej szczęśliwości wszystkich ludzi. Aby zaś ludzie mogli łatwo uzniezależniać się od despotycznych rządów i od tyrańskich polityków którzy staraliby się utrzymywać ludzkość siłą przy starych ideologiach, koniecznym się staje aby każda osoba na Ziemi była w stanie sama sobie budować urządzenia telekinetyki które dostarczałyby jej wszelką energię którą osoba ta potrzebuje. (Na dodatek do dostępności w każdym sklepie fabrycznie produkowanych takich urządzeń.) Stąd kolejnym przekazem moralnym który Bóg nam ujawnia poprzez oddanie losów urządzeń telekinetycznych w moje ręce, jest że dokładne opisy działania i wytyczne budwania urządzeń telekinetyki powinny być dostępne bez przeszkód dla praktycznie każdej osoby na Ziemi.
       3. Obdarzenie tą maszyną członków religijnej komuny Methernitha. Moim zdaniem, wcale też NIE jest przypadkiem że wszystkie oryginalne telekinetyczne influenzmaschines wylądowały w religijnej komunie Methernitha. W mojej opinii ten fakt jest rodzajem symbolicznego przekazu od Boga czemu owe maszyny mają faktycznie służyć. Mianowicie, jak to wyjaśniam na stronie nirvana_pl.htm - o zastąpieniu dzisiejszego wynagradzania pracy pieniędzmi, wynagradzaniem totaliztyczną nirwaną, celem Boga w udostępnieniu ludzkości maszyn które będą dostarczały ludziom darmowej energii, jest że ludzie ci drastycznie zmienią metody działania społeczeństw. Zamiast więc dzisiejszych społeczeństw bazujących na państwowości, wymuszaniu pracy od ludzi, oraz na pieniądzach, Bóg nakazuje nam zacząć żyć na wzór pierwszych komun chrześcijańskich, w których praca dla innych miałaby ochotniczy charakter, zaś wynagrodzeniem za ową pracę byłoby osiąganie totaliztycznej nirwany. Omawiane tutaj maszyny telekinetyki dostarczaja właśnie ludzkości technicznego zaplecza dla dokonania takiej zmiany. Z kolei wzorcem dla owej zmiany jest religijna komuna Methernitha której opiece Bóg powierzył owe cudowne maszyny.
       Powyższe składowe lekcji moralnej którą Bóg stara się nam udzielić za pośrednictwem omawianej tutaj maszyny ujawniają dokładnie co powinniśmy czynić aby Bóg pozwolił nam zbudować owe maszyny i korzystać z dobrodziejstw które przyniosą one naszej cywilizacji.


#C2. Jak więc powinniśmy poprowadzić budowę i rozwój maszyn telekinetyki aby Bóg pozwolił nam zbudować te potrzebne ludzkości urządzenia:

       Receptura na przyjęcie takiego podejścia do budowy telekinetycznej influenzmaschine, aby budowa ta zakończyła się całkowitym sukcesem, jest bardzo proste. Wystarczy po prostu że z dotychczasowych losów owej maszyny wyciągniemy wnioski jak Bóg sobie życzy abyśmy maszynę tą budowali. Następnie w swoim podejściu do budowy tej maszyny musimy po prostu zrealizować to czego Bóg od nas w związku z nią się domaga, a co implikuje opisanym w poprzednim punkcie #C1 sposobem na jaki pokierował On jej dotychczasowymi losami.
       Analiza losów telekinetycznych influenzmaschines, dokonana w poprzednim punkcie #C1 wskazuje, że maszyny te dadzą się zbudować na Ziemi jeśli (a) żaden z ich istotnych szczegółów technicznych NIE będzie utrzymywany w tajemnicy, a wszystko na temat budowy i działania owych maszyn będzie dostępne dla każdej zainteresowanej osoby, (b) opisy sposobów budowania owych maszyn będą na tyle dokładne i na tyle łatwe do zdobycia, że każdy kto zechce je zbudować aby uniezależnić się od jakiejkolwiek formy opresji będzie mógł taką budowę zrealizować bez żadnych trudności technicznych, oraz (c) że za pośrednictwem owych maszyn ludziom będzie przypominane że mają obowiązek wspierania i wdrażania takich ideologii i systemów społecznych które służa maksymilizacji szczęścia oraz odejścia ludzkości od wynagradzania pracy pieniędzmi (tj. wspierania ideologii i systemów społecznych nastawionych na "maksymilizację szczęścia", a opisywanych na stronie partia_totalizmu.htm - o ideologii wiecznej szczęśliwości wszystkich ludzi).


Część #D: Budowa i zasadnicze podzespoły urządzeń telekinetyki wyjaśnione na przykładzie telekinetycznych influenzmaschines:

      


#D1. Główne podzespoły telekinetycznych influenzmaschines:

       W sensie zasady stosowanej w ich działaniu, telekinetyczne influenzmaschine są faktycznie urządzeniami złożonymi z trzech wzajemnie ze sobą współpacujących podzespołów. Omówmy teraz każdy z owych głównych podzespołów oddzielnie.
       1. Silnik elektrostatyczny. Jest to pierwszy z głównych podzespołów telekinetycznych influenzmaschiones. Silnik ten działa on na zasadzie indukcji elektrostatycznej. Znaczy, ów silnik stosuje w działaniu zasady jakie stanowią odwrócenie zasad używanych albo przez maszynę elektrostatyczną Töpler'a albo też przez maszynę elektrostatyczną Wimshurst'a. Jak czytelnik zapewne wie, w elektryczności zasady dzialania silników i generatorów są nawzajem odwracalne. To oznacza, że zasady używane w każdym silniku elektrycznym mogą być tak odwrócone, że uformują one generator elektryczności. Także zasady każdego generatora elektryczności mogą być tak odwrócone, że stworzą one silnik elektryczny. Owa odwracalność stosuje się również do zasad działania stosowanych w maszynach elektrostatycznych Töpler'a i Wimshurst'a.
       2. Ogniwo telekinetyczne. Jest ono drugim istotnym podzespołem telekinetycznych influenzmaschine. Ogniwo to opisana zostało relatywnie dobrze w punkcie #C1 strony internetowej free_energy_pl.htm - o telekinetycznych generatorach darmowej energii, a także na całęj odrębnej stronie fe_cell_pl.htm - o podejściu do budowy ogniwa telekinetycznego. Ogniwo telekinetyczne generuje darmową elektryczność jaka jest następnie używana do podtrzymywania ruchu silnika elektrostatycznego.
       3. Analogowy sterownik prędkości obrotowej tarcz (dynamo-motor). Jednym z istotnych problemów generowania elektryczności i poprawnego działania urzadzeń telekinetyki jest problem utrzymywanie stałej szybkości obrotowej wirowania dysków (w Thesta-distatica owa prędność jest utrzymywana przez cały czas na wartości około 60 obrotów na minutę). Wszakże od precyzji tej stałej prędkości zależy częstotliwość prądu jaki jest generowany. Aby rozwiązać ten problem specjalny analogowy "sterownik prędkości obrotowej dysków" musi zostać dobudowany do naszego silnika elektrostatycznego. Sterownik ten powstaje poprzez mechaniczne połączenie silnika elektrostatycznego używanego jako główny podzespół telekinetycznej influenzmaschine, z małym wirującym wrzecionkiem jakie napędza niewielki sterujący "dynamo-motor". Ów "dynamo-motor" posiada "przeciwstawne" połączenie elektryczne z silnikiem influenzmaschine. Znaczy jest on podłączony do silnika elektrostatycznego z tzw. "dodatnim sprzężeniem zwrotnym".
       Wszystkie trzy powyższe podzespoły wzięte razem, znaczy (1) silnik elektrostatyczny, (2) ogniwo telekinetyczne, oraz (3) sterownik porędnikości obrotowej tarcz, formują telekinetyczną influenzmaschinę która nie tylko wytwarza doskonale widoczny ruch mechaniczny bez konieczności zasilania ją w jakąkolwiek energię, ale także generuje znaczny nadmiar darmowej elektryczności jaka może z niej być odprowadzana do innych urządzeń w celu ich zasilania w energię elektryczną.
       W tym miejscu należy też zwrócić uwagę na nazwy przyporządkowane opisywanym tutaj maszynom telekinetyki. Wszakże zarówno w literaturze, jak i w internecie, te same maszyny nazywane są z użyciem aż kilku odmiennych nazw. Przykładowo Methernitha przyporządkowała każdej z tych maszyn odrębną nazwę. Stąd nazwy Thesta-Distatica oraz Testatica to nazwy owych maszyn używane przez Methernitha. Z kolei Bela Brosan (a za nim zapewne także Vene) używał odmiennej nazwy influenz-machines dla swoich maszyn. Ja powtarzam za nim ową nazwę dla uhonorowania jego wkładu i osiągnięć. Stąd tej nazwy ja używam w swoich publikacjach dodając jedynie słowo "telekinetyczna" (stąd się bierze nazwa którą ja używam często na tej stronie, mianowicie telekinetyczna influenzmaschines). Jeszcze inna grupa badaczy owych maszyn nazywa je M-L converter. Wielu badaczy nazywa je po prostu generatorami darmowej energii. Ja zaś wierzę że naukowo należałoby je nazywać generalnym terminem "maszyny telekinetyki". Wszystkie więc powyższe nazwy faktycznie referują do jednego i tego samego rodzaju maszyn - opisywanych na niniejszej stronie.

Fot. #D1: Thesta-Distatica (tj. rys. K4 z [1/4]). Odnotuj ze z powodu nachalnych sabotazy wyjasnionych na stronach evil_pl.htm i fe_cell_pl.htm, co wazniejsze ilustracje moga tu byc wymazane. Szukaj wowczas tych ilustracji na innych stronach z Menu (np. o darmowej energii lub z [1/4]).

Fot. #D1: "Thesta-Distatica" ze szwajcarskiej komuny religijnej Methernitha, czyli dwutarczowa "telekinetyczna influenzmaschine". Jest ona najbardziej zaawansowanym urządzeniem darmowej energii zbudowanym dotychczas na Ziemi, jakie faktycznie działa i jakie faktycznie generuje całe zatrzęsienie darmowej energii. Relatywnie pełny opis tego urządzenia zaprezentowany został w punkcie #D1 strony internetowej. free_energy_pl.htm - o telekinetycznych generatorach darmowej energii. Proszę odnotować, że Methernitha posiada także dwa mniejsze jednotarczowe urządzenia działające na podobnej zasadzie, które nazywane są "Testatica". (Powyższe zdjęcie pochodzi z monografii [1/4] gdzie jest ono pokazane na rysunku K4.)
* * *
       Urządzenie darmowej energii z powyższego rysunku "Fot. #D1" (albo z rysunku K4 w monografii [1/4]), nazywane jest Thesta-Distatica. Należy ono do ogólnej kategorii tzw. "telekinetycznych influenzmaschine". (Słowo "influenzmaschine" pochodzi z języka niemieckiego. Oznacza ono całą klasę maszyn, które w swoim działaniu wykorzystują zjawisko indukcji elektrostatycznej, po niemiecku nazywanej "influenz". (Należy wyraźnie odróżniać owo zjawisko indukcji od innych zjawisk które także może być używane w maszynach elektrycznych. Np. w generatorze Van de Graaff'a używane jest tarcie.) Historyczne przykłady influenzmaschine obejmują m.in. maszynę Töpler'a z pojedynczym dyskiem, czy maszynę Wimshurst'a z dwoma dyskami. Z kolei "telekinetyczna influenzmaschine" to bardziej zaawansowana wersja owych influenzmaschine, jaka dodatkowo wykorzystuje w swoim działaniu zjawisko zwane "efektem telekinetycznym". (Znaczy że działają one na zasadzie technicznie wyzwalanej telekinezy - na dodatek do indukcji elektrostatycznej.)
       Zasada działania oraz budowa telekinetycznych influenzmaschine są szczegółowo opisane w podrozdziale K2.3 z tomu 10 monografii [1/4]. Zasada ta jest także w skrócie podsumowana na totaliztycznej stronie internetowej free_energy_pl.htm - o telekinetycznych generatorach darmowej energii. Tutaj więc zasada ta nie będzie omawiana. Wszakże niniejsza strona ma na celu wyjaśnić jak ją zbudować, a nie jak ona działa.
       Telekinetyczna influenzmaschine "Thesta Distatica" pokazana powyżej zbudowana została przez Szwajacarską komunę religijną nazywajacą sama siebie Methernitha. Owa Thesta Distatica generuje około 3 kW prądu zmiennego o częstotliwości 50 Hz oraz o napięciu około 600 Volt. Z punktu widzenia użytej w niej zasady działania, jest ona faktycznie "silnikiem prądu zmiennego" opartym w działaniu na zasadach indukcji elektrostatycznej. Ów silnik pracuje ponieważ darmowa energia elektryczna jest do niego doprowadzana z tzw. "ogniwa telekinetycznego" które zostało wbudowane w jego konstrukcję. (Budowa i działanie takiego "ogniwa telekinetycznego" streszczone zostały w punkcie #C1 w/w strony free_energy_pl.htm - o telekinetycznych generatorach darmowej energii, zaś dokładniej omówione na odrębnej stronie o fe_cell_pl.htm - o ogniwach telekinetycznych.) Pierwsze dwie małe takie telekinetyczne influenzmaschine nazywane "Testatica" (z pojedyńczym dyskiem, bazujące na zasadzie działania maszyny Töpler'a) zbudowane zostały NIE aby generować darmową elektryczność, a aby wytwarzać darmowy ruch mechaniczny. Celem ich konstruktora było łatwo dostrzegalne zademonstrowanie wszystkim wysoce sceptycznym ludziom oraz naukowcom ortodoksyjnym, że ponieważ maszyny te są w stanie wytwarzać ruch fizyczny bez żadnego zasilania w energię, stąd faktycznie one dowodzą że zbudowanie perpetuum mobile jest rzeczywiście możliwe.
* * *
       Zauważ że można zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą fotografie. Ponadto wiekszość tzw. browserow ktore obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.
       Jeśli życzysz sobie przesunąć daną ilustrację (tj. fotografię lub rysunek), znaczy chcesz przemieścić ją w inne miejsce ekranu z którego właśnie czytasz jego opis, wówczas powinieneś uczynić co następuje: (1) kliknąć na nią aby spowodować pojawienie się tej ilustracji (zdjęcia lub rysunku) w odrębnym okienku, (2) zmniejszyć wymiary tego odmiennego okienka (z danym zdjęciem lub rysunkiem) poprzez "złapanie" myszą jego prawego-dolnego narożnika i przesunięcie tego narożnika w górę-lewo aby otrzymać rozmiar tego odrębnego okienka jaki sobie życzysz mieć (odnotuj że kiedy raz zmniejszysz już rozmiar pierwszej takiej ilustracji, wówczas wszelkie następne kliknięte rysunki pojawią się już w owych zmniejszonych rozmiarach - chyba że je ponownie powiększysz w taki sam sposób), a następnie (3) przemieść to odmienne okienko z ilustracją w miejsce strony internetowej w którym zechcesz je oglądać. (Aby je przemieścić złap je myszą za ten niebieski pasek na jego górnej krawędzi). Odnotuj też, że jeśli przesuniesz (suwakiem) tekst tej strony kiedy go czytasz, owo odrębne okienko z dodatkowym rysunkiem nagle zniknie. Aby je ponownie przywrócić w nowe położenie strony musisz kliknąć na jego "ikonkę" (nazwę) w najniższej części ekranu.


Część #E: Jak się zabrać za zbudowanie telekinetycznej influenzmaschine:

      


#E1. Główne stadia rozwojowe telekinetycznej influenzmaschine:

       Najprostrza metoda zbudowania telekinetycznej influenzmaschine sprowadza się najpierw do stopniowego zbudowania i niezależnego wytestowania wszystkich trzech jej podstawowych podzespołów opisanych poprzednio w punkcie #D1 tej strony. Następnie podzespoły te należy zintegrować ze sobą tak aby formowały one całą działającą telekinetyczną influenzmaschine. Omówmy teraz generalnie na czym polega zbudowanie i niezależne wytestowanie owych trzech podstawowych podzespołów tej maszyny:
       1. Zbudowanie "elektrostatycznego silnika prądu zmiennego". Od tego kroku należy rozpocząć budowę telekinetycznej influenzmaschine. Taki "silnik elektrostatyczny prądu zmiennego" musi działać na zasadzie indukcji elektrostatycznej. Znaczy, musi on być po prostu odwróceniem zasady działania albo jednotarczowej maszyny elektrostatycznej Töpler'a, albo też dwutarczowej maszyny Wimshurst'a. Faktycznie też taki motor może być zakupiony niemal w gotowej postaci, jako że wiele krajów, włączając w to Polskę, oferuje fabrycznie nowe dwutarczowe maszyny elektrostatyczne Winshurst'a na sprzedaż w swoich sklepach. Owe już gotowe maszyny wyglądają tak jak owa pokazana poniżej na rysunku "Fot. #E1" (lub na rysunku 11 z monografii [6/2]). Istnieje jednak z nimi pewien problem. Mianowicie dostępne na rynku maszyny, tj. maszyna Töpler'a i maszyna Wimshurst'a, pracują jako generatory elektrostatyczne. Znaczy produkują one elektryczność, podczas gdy konsumują moc mechaniczną. Aby więc przemienić je w silniki na indukcję elektrostatyczną, koniecznym jest odwrócenie ich zasady działania. Stąd muszą one wówczas być w stanie wyprodukować ruch mechaniczny, jeśli do ich kondensatorów dostarczy się prąd zmienny 50 Hz (z sieci). Ponadto, aby potem mogły one pracować efektywnie jako telekinetyczne infuenzmaschine, muszą one spełniać cały szereg wymogów konstrukcyjnych. Przykładowo, ze względów praktycznych dobrze jest aby szybkość obrotowa tarcz tej maszyny wynosła 60 obr/min. Taką bowiem szybkością łatwo jest potem eksperymentalnie sterować, jako że jej szybkość sprowadza się do 1 obrotu tarczy na każdą sekundę. Z kolei aby maszyna ta generowała prąd zmienny o częstotliwości 50 Hz dla Europy (lub 60 Hz dla Ameryki), liczba elektrod na jej tarczy musi być równa lokalnej częstości prądu (tj. w Europie ta maszyna powinna mieć 50 elektrod, zaś w Amerykach - 60 elektrod). W ten sposób liczba elektrod na jej tarczach pomnożona przez szybkość obrotową tych tarcz np. dla Europy daje 50 impulsów na sekundę. Dlatego, chociaż dobrze jest posiadać pod ręką zakupioną maszynę np. Töpler'a albo Wimshurst'a jako model do eksperymentowania i do projektowania, niemniej dla zbudowania telekinetycznej influenzmaschine najlepiej skonstruować swój własny zupełnie nowy "silnik elektrostatyczny", zaczynając jego konstrukcję od samych podstaw.
       2. Zbudowanie ogniwa telekinetycznego. Kiedy już posiądziemy taki działający "silnik elektrostatyczny na prąd zmienny", musimy użyć jedną jego szczotkę (głowicę) jako "pulser" dla ogniwa telekinetycznego. Znaczy, że musimy wyłapywać impulsy elektryczne jakie ów silnik generuje, za pomocą szczotki (głowicy) oznaczonej "ho" na rysunkach "Fot. #D2" i "Fot. #D3" ze strony free_energy_pl.htm - o telekinetycznych generatorach darmowej energii (tj. na rysunkach K5 i K6 z monografii [1/4]). Potem musimy dostarczać owe impulsy na wejście do oddzielnego ogniwa telekinetycznego jakie wbudujemy w naszą maszynę. Owe impulsy spowodują zadziałanie tego ogniwa telekinetycznego. Stąd będziemy wówczas mogli dostarczyć wydatek z owego ogniwa telekinetycznego z powrotem do kondensatorów owego silnika. W ten sposób otrzymamy podwójne działanie wynikowego urządzenia, składającego się z silnika elektrostatycznego oraz z ogniwa telekinetycznego. W tym działaniu obroty silnika generują impulsy elektryczne jakie podtrzymują działanie ogniwa telekinetycznego, podczas gdy ogniwo telekinetyczne generuje elektryczność jaka podtrzymuje obroty silnika elektrostatycznego. Stąd wynikowe urządzenie działa dokładnie w ten sam sposób jak działa słynna "Thesta-Distatica" pokazana uprzednio na rysunku "Fot. #D1" (tj. rysunku K4 z monografii [1/4]). (To zaś praktycznie oznacza, że opisy jakie tutaj prezentuję są również opisami sposobu budowania "Thesta-Distatica" posiadanej przez komunę religijną "Methernitha".) Nasze urządzenie produkowało więc będzie niewielki choć dobrze widoczny "wieczysty ruch mechaniczny" (podobnie jak słynne urządzenia "perpetum motion"), plus ogromną ilość darmowej elektryczności, jakiej nadmiar będzie się nadawał do wykorzystania w formie darmowych zasilaczy energii elektrycznej.
       3. Zbudowanie analogowego sterownika prędności obu tarcz. Jeśli zbudujemy telekinetyczną influenzmaschine która nie posiada takiego sterownika, wówczas jej obroty (a stąd i częstotliwość wytwarzanego przez nią prądu elektrycznego) będą eratyczne i silnie zależane od warunków zewnętrznych. Przykładowo, w suche ciepłe dni będzie ona obracała się szybko, w inne zaś wolno. Dlatego do obwodów elektrycznych owej maszyny należy dodać niewielką jakby "prądniczkę" (dynamo-motor) która będzie również pracowała jako silnik elektryczny. Prądniczkę tą należy sprzegnąć paskiem z obrotami tarcz tej maszyny. Z kolei wytwarzany przez nią prąd należy podłączyć do prądu generowanego przez maszynę na zasadzie tzw. "przeciwstawnyej" (tj. z tzw. "dodatnim sprzężeniem zwrotnym"). Kiedy więc warunki zewnętrzne spowodują że tarcze tej maszyny będą się obracały zbyt wolno aby generować prąd o częstotliwości 50 Hz, wówczas ów "dynamo-motor" zacznie działać jako "motor" i "podpędzi" obroty tarcz do wymaganej prędkości. Jeśli zaś warunki zewnętrzne spowodują że tarcze tej maszyny będą się obracały zbyt szybko aby generować wymagany prąd o częstotliwości 50 Hz, wówczas ów "dynamo-motor" zacznie działać jako "dynamo", czyli zacznie konsumować ruch mechaniczny i produkować prąd elektryczny. To zaś "wyhamuje" obroty tarcz do wymaganej prędkości.

Fot. #E1: maszyna Wimshursta (tj. rys. K4 z [1/4]). Odnotuj ze z powodu nachalnych sabotazy wyjasnionych na totaliztycznych stronach evil_pl.htm i fe_cell_pl.htm co wazniejsze ilustracje moga tu byc wymazane. Szukaj wowczas tych ilustracji na innych stronach z Menu (np. o darmowej energii lub z [1/4]).

Fot. #E1: Maszyna elektrostatyczna Wimshursta. Stanowi ona punkt startowy do rozpoczęcia budowy telekinetycznych infuenzmaschiones, czyli budowy urządzeń telekinetyki których pierwsze pracujące prototypy już zbudowane zostały na ziemi.
       W 1989 roku skompletowalem relatywnie szerokie badania tzw. "urządzeń darmowej energii". Urządzenia te wykorzystują zjawisko będące odwrotnością tarcia do generowania darmowej elektryczności. W taki sam sposób jak tarcie spontanicznie zamienia ruch na ciepło, również urządzenia darmowej energii spontanicznie zamieniają energię cieplną zawartą w swoim otoczeniu na ruch elektronów w przewodniku. Stąd ochładzają one swoje otoczenie, podczas gdy równocześnie generują one elektryczność dosłownie za darmo - znaczy bez potrzeby zasilania ich w jakiekolwiek paliwo lub w jakąkolwiek inną formę energii. Ja sam wynalazłem moje własne urządzenie darmowej energii, które w tomie 10 monografii [1/4] opisane jest pod nazwą "bateria telekinetyczna". Zasada użyta w działaniu owej baterii telekinetycznej wyjaśniona została na moich stronach internetowych o "darmowej energii" dostępnych poprzez "Menu 2" i "Menu 4" z tej strony. Ponadto rozpracowałem wówczas również zasadę działania całej odmiennej klasy urządzeń darmowej energii, jakie noszą ogólną nazwę "telekinetycznych influenzmaschine" (dla przykładu, słynna "Thesta-Distatica" ze Szwajcarii, która w chwili obecnej jest najbardziej doskonała ze wszystkich urządzeń darmowej energii zbudowanych na naszej planecie, należy właśnie do klasy telekinetycznych influenzmaschine). Potem zdecydowałem się zbudować owe urządzenia. Niestety, zaraz po tym jak ukończyłem wykonywanie ich szczegółowych konstrukcji i zakupiłem podzespoły, przez ogromnie dziwny "zbieg okoliczności" moi przełożeni z Uniwersytetu Otago w Dunedin, Nowa Zelandia, zdecydowali się wyrzucić mnie z pracy. Tamta strata pracy wykładowcy uniwersyteckiego uczyniła zupełnie niemożliwym skompletowanie któregokolwiek z urządzeń darmowej energii jakie wynalazłem. Wszakże, w tak przykrej sytuacji, znalezienie następnej pracy oraz przeżycie stało się moim najważniejszym zadaniem. Ironicznie, ci sami administratorzy nauki którzy ubliżali moim badaniom i aktywnie powstrzymywali mnie przed zbudowaniem moich urządzeń darmowej energii, już wkrótce mogą doświadczyć borykania się z zaciemnieniami prądu i z brakami energii, jako ze Nowa Zelandia właśnie zbliża się do kryzysu energetycznego.
       Powyższa fotografia pokazuje mnie kiedy trzymam w ręku fabrycznie nową maszynę elektrostatyczną Wimshursta, która jest głównym podzespołem dla konstruowania telekinetycznych influenzmaschine. Tuż zaś za moimi plecami, na wysokosci moich łopatek, zgrupowanie budynków kampusu Uniwersytetu Otago w Dunedin jest widoczne. Kiedyś miałem nadzieję że zbuduję tam telekinetyczną influenzmaschine - niestety zostałem usunięty z pracy zanim zdołałem osiągnąć ten cel. Proszę odnotować, że zasady działania i konstrukcja baterii telekinetycznych mojego wynalazku, a także telekinetycznych influenzmaschine (znaczy jeszcze jednej klasy urządzeń darmowej energii do której to klasy należy słynna Thesta-Distatica ze Szwajcarii), jest omówione szczegółowo na mojej odmiennej stronie internetowej jaka, między innymi, może być oglądana pod nazwą darmowa energia z "Menu 2" i "Menu 3".


#E2. W chwili podejmowania decyzji o rozpoczęciu budowy telekinetycznej influenzmaschine warto wiedzieć że zbudowanie tego urządzenia jest "najtrudniejszym technicznym zadaniem świata", chociaż jednocześnie zadaniem wykonalnym samotnie przez pojedynczego ambitnego hobbystę:

       Podjęcie budowy telekinetycznej influenzmaschine jest ogromnie ambitnym zadaniem. Faktycznie w dzisiejszej sytuacji na Ziemi jest to najtrudniejsze zadanie na świecie. Wszakże aby osiągnąć w nim sukces, należy pokonać cały szereg najróżniejszych poważnych przeszkód. Przykładowo, w sobie samym należy pokonać rodzaj przekleństwa obecnej cywilizacji, jakim jest zwyczaj siedzenia na swojej tylnej części, oglądania telewizji, zajadania kanapek, oraz NIE czynienia niczego dla poprawy sytuacji swojej i innych. W sobie samym należy też pokonać wpojone nam przez ludzką naukę i edukację filozoficznie błędne przekonanie że takich urządzeń wcale NIE da się zbudować. Trzeba też pokonać standardowe nawyki myślowe i zacząć myśleć w sposób po angielsku nazywany "lateral thinking". Na dodatek to tego wszystkiego, budowę owej maszyny trzeba realizować z właściwych pobudek moralnych, opisanych w części #C tej strony, które muszą być nastawione na faktyczne dobro naszej cywilizacji, oraz zamanifestowane poprzez unikanie utrzymywania czegokolwiek w tajemnicy. Wszystko to zaś trzeba uzypełniać zdrowym rozsądkiem, doskonałą i szeroką wiedzą, oraz umiejętnością samodzielnego znajdowania potrzebnej nam informacji. Jedynym sprzyjającym faktem w tej budowie, jest że telekinetyczne influenzmaschine dają się zbudować samotnie przez indywidualnego hobbystę w typowo wyposażonym domowym warsztacie lub garażu. Wcale NIE trzeba więc dla ich zbudowania dużego zespołu rozwojowego czy drogo wyposażonego laboratorium. Ponadto sprzyjającym faktem jest też że Bóg jest szczególnie zainteresowany rozwojem tego urządzenia i będzie uważnie nadzorował każdy nasz krok na drodze do jego zrealizowania. Faktycznie też podejmując budowę tej maszyny stajemy się automatycznie budowniczymi sponsorowanymi bezpośrednio przez samego Boga.
       Ponieważ zbudowanie tej maszyny jest faktycznie najtrudniejszym zadaniem świata wykonalnym przez pojedyńczą osobę, na próbach zbudowania tego urządzenia "połamali sobie zęby" rozliczni próbujący. Tylko na tej stronie w punkcie #B2 wyjaśniłem, że klęskę w próbach zbudowania takiej maszyny poniósł sam Paul Baumann ze swoim dużym zespołem (i to na przekór że mieli oni do wglądu trzy działające prototypy takich maszyn), a prawdopodobnie nawet sam Nitschel działający pod szyldem "Vene" (i to na przekór że uprzednio zbudował on aż trzy takie maszyny). Ja wiem o kilku dalszych osobach które poniosły klęski w próbach zbudowania telekinetycznej influenzmaschine, jednak NIE ma potrzeby aby ich wszystkich tutaj wskazywać.

Fot. #E2: galaxy z Vene.

Fot. #E2: Jeden z całego szeregu prototypów maszyn budowanych w różnych krajach świata, które usiłowały zduplikować konstrukcję telekinetycznej influenzmaschine zwanej "Thesta-Distatica" a zbudowanę przez szwajcarską komunę religijną Methernitha. Powyższa dwutarczowa "telekinetyczna influenzmaschine" była budowana przez grupę zwaną "Vene" z najbliższego do Methernitha miasteczka Thun. Podobnie jednak jak wiele innych prób tego rodzaju, powyższa maszyna nigdy nie zadziałała. Znawcy przedmiotu by stwierdzili, że najwyraźniej budowniczemu tej maszyny zabrakło ekspertyzy technicznej i mocy wykonawczej dostępnych zespołowi rozwojowemu z Methertnitha. Ja natomiast bym stwierdził, że z powodów opisanych w punkcie #C1 powyżej, Bóg zwyczajnie NIE dopuścił aby maszyna ta została zbudowana bez uprzedniego spełnienia warunków wyjaśnionych w punkcie #C2 tej strony. Wszakże nawet zespół rozwojowy Methernithy poniósł klęskę w swoich wysiłkach zbudowania czwartej (gigantycznej) wersji technicznej swoich telekinetycznych influenzmaschines - i to na przekór że miał do swojej dyspozycji całą tą ekspertyzę techniczną oraz trzy uprzednio zbudowane i działające prototypy owych maszyn.


Część #F: Zbudowanie "elektrostatycznego silnika na prąd zmienny" czyli uzyskanie pierwszego podstawowego podzespołu telekinetycznej influenzmaschine:

      


#F1. Zbudowanie odwracalnej wersji maszyny elektrostatycznej zwanej "modelem Dra Pająka":

       Jak to wyjaśniłem w punkcie #B3 tej strony, w czasach kiedy ciągle pracowałem jeszcze na Otago University z Dunedin w Nowej Zelandii, zupełnie na poważnie przygotowywałem wówczas podjęcie w Nowej Zelandii seryjnej produkcji opisywanych tutaj telekinetycznych influenzmaschine. Wszakże wiedziałem wówczas już dokładnie jaka jest zasada działania owych telekinetycznych influenzmaschine. Na Otago University miałem też dostęp do urządzeń pomiarowych i do laboratorium badawczego w których zamierzałem zmontować razem i dopracować w szczegółach prototyp produkcyjny owej potrzebnej ludzkości maszyny. Chociaż więc po mojej utracie pracy na Otago University zmuszony zostałem zrezygnować z tamtych planów, plany te nadal istnieją i nadal ich najważniejsze szczegóły jestem teraz w stanie zrekonstruować i opublikować. Ponieważ zaś były one realistyczne, wykonalne przez niemal każdego, oraz naukowo zoptymalizowane pod względem łatwości ich urzeczywistnienia, każdy kto nosi się z zamiarem zbudowania tej maszyny ma największą szansę sukcesu jeśli będzie postępował zgodnie z tamtymi moimi planami. Dlatego postulując tutaj zbudowanie "elektrostatycznego silnika na prąd zmienny" w ramach pierwszej fazy budowy telekinetycznej influenzmaschine, faktycznie nawracam do tamtych swoich starych planów i wyjaśniam tutaj ich szczegóły.
       Zbudowanie "elektrostatycznego silnika na prąd zmienny" w ramach pierwszej fazy budowy telekinetycznej influenzmaschine faktycznie sprowadza się do wykonania tzw. "modelu Dra Pająka" maszyny elektrostatycznej. (Nazwa tego modelu wywodzi się z czasów kiedy negocjowałem podjęcie jego seryjnej produkcji z fabryką w Nysie. Inżynierowie owej fabryki jego dokumentację i opisy nazywali wówczas właśnie "modelem Dra Pająka". Potem ta nazwa do niego już przylgnęła i była używana w moich dalszych publikacjach.) Model ten zaprojektowałem jeszcze na Otago University w czasach kiedy zabierałem się za podjęcie budowy telekinetycznej influenzmaschine. Esencja owego "modelu Dra Pająka" sprowadza się do tego, że stanowił on odwracalną wersję maszyny elektrostatycznej, która została tak zaprojektowana, aby mogła pracować zarówno jako elektrostatyczny generator elektryczności (czyli jako maszyna elektrostatyczna) jak również jako silnik elektrostatyczny (tj. jako podstawowy podzespół telekinetycznych influenzmaschines). Mianowicie, ów "model Dra Pająka" miał w sobie wszystkie elementy zarówno maszyn elektrostatycznych, jak i silników elektrostatycznych. Dlatego był bardzo łatwy do testowania i do dopracowywania jego szczegółów. Kiedy miał on pracować jako maszyna elektrostatyczna, jego tarcza napędzana była ręcznie krobką, podczas gdy generowany przez niego ładunek elektryczny mógł być zbierany z jego terminala wyjściowego. Aby zaś przetransformować go w silnik elektrostatyczny, wystarczyło zdjąć pasek który łączył jego korbkę z tarczą, dostarczyć prąd elektryczny do jego terminala wyjściowego, oraz zakręcić wstępnie jedną z jego tarcz. Jego tarcze następnie obracały się już same napędzane dostarczanym do niego prądem elektrycznym. Ów "model Dra Pająka" stanowił więc już gotowy pozespół bazowy dla telekinetycznej influenzmaschine. Moim planem było wówczas, że zlecę polskiej fabryce maszyn elektrostatycznych w Nysie seryjną produkcję owego "modelu Dra Pająka". (W owym czasie adres tamtej fabryki był jak następuje: Fabryka Pomocy Naukowych w Nysie, ul. Słowiańska 43, 48 300 Nysa, Poland; Tel: 2491.) Po zaimportowaniu zaś do Nowej Zelandii serii maszyn owego "modelu Dra Pająka" domontuję do nich jedynie "baterię telekinetyczną" i "sterownik prędkości tarcz", oraz zintegruję wszystkie części w jedną pracującą całość. Otrzymane zaś w ten sposób telekinetyczne influenzmaschines będę upowszechniał (sprzedawał) po świecie jako gotowe telekinetyczne generatory darmowej energii. W ramach realizacji owego planu zdołałem nawet przekonać ówczesną dyrekcję fabryki w Nysie do podjęcia seryjnej produkcji "modelu Dra Pająka". Niestety, moje następne zwolnienie z pracy na Uniwersytecie w Otago, bezrobocie, oraz konieczność tułaczki po świecie "za chlebem" zrujnowały tamte plany.
       "Model Dra Pająka" jest opisany relatywnie dobrze w podrozdziale 5.4 z polskojęzycznej monografii [6/2]. Jest on także zaprezentowany w podrozdziale K2.3.4 z tomu 10 monografii [1/4] - tyle że w owej [1/4] NIE jest on już nazywany "modelem Dra Pająka". Ponieważ jednak czytelnik może nie mieć dostępu do monografii [6/2] czy [1/4] i do tamtych opisów, skrótowo wyjaśnię jego budowę i działanie na niniejszej stronie. Jedyne więc co czytelnik musi uczynić aby zrealizować pierwszy etap budowy telekientycznej influenzmaschine (czyli aby zbudować "silnik elekrostatyczny na prąd zmienny") to zbudować sobie taki "model Dra Pająka".


#F2. Najważniejsze szczegóły konstrukcyjne odwracalnej wersji maszyny elektrostatycznej zwanej "modelem Dra Pająka", wraz z uzasadnienieniami takiego a nie innego ich zaprojektowania:

       Zanim też się przystąpi do realizacji tego projektu najpierw wykonać należy pełną dokumentację konstrukcyjną tej maszyny i upewnić się, że pod względem wymiarowym i działaniowym wszystko jest sprawdzone i poprawne. W dokumentacji tej przewidzieć i rozrysować powinno się współdziałanie, położenie, wymiary, konstrukcję, sposób zamontowania, oraz sposób późniejszego regulowania i udoskonalania wszelkich elementów konstrukcyjnych jakie wymagane będą w budowanym przez siebie telekinetycznym agregacie prądotwórczym. Szczególnie dobrze w dokumentacji tej powinno się rozpracować następujące aspekty:
       5A. Konstrukcję, wymiary i wzajemne rozmieszczenie wszystkich części budowanego ageregatu. Przykładowo dla ułatwienia późniejszych udoskonaleń obie tarcze agregatu powinny posiadać co najmniej średnicę 55 cm, tj. nie mniejszą niż średnica tarcz w Thesta-Distatica (w maszynie Wimshursta V5 43 posiadają one tylko średnicę 250 mm). Zasada jest przy tym, że im większa jest maszyna i jej tarcze, tym łatwiej przyjdzie potem wprowadzać do niej poprawki i udoskonalenia. Jednak po przekroczeniu przez średnice tarcz wartości około 1 m, maszyna staje się już zbyt ciężka i nieporęczna.
       5B. Przy budowie maszyny z dwoma tarczami - wymuszanie przeciwbieżnego ruchu obu tarcz. Wymuszenie to najlepiej uzyskać przez pojedyńczy pasek który jednocześnie napędza wrzecionko (Ts) - jak to pokazano na rysunku K5 (e). Pamiętać przy tym należy o mechaniźmie napinania tego pasa. Ponadto rekomendowałbym, aby wrzecionko (Ts) umieszczone było ponad obu tarczami, nie zaś poniżej nich - jak to ma miejsce w Thesta-Distatica. Powodem jest, że w dalszych etapach prac rozwojowych wrzecionko to, oraz współpracujący z nim dynamo-motor (Dm) wymagały będą najróżniejszych przeróbek i udoskonaleń, a także nieustannego regulowania. Stąd powinien istnieć łatwy dostęp do wrzecionka i dynamo-motoru, tak aby nie było konieczne odmontowywanie obu tarcz za każdym razem kiedy trzeba dostać się do wrzecionka. (W Thesta-Distatica dostęp ten jest bardzo utrudniony.) Z kolei umieszczenie wrzecionka u góry agregatu nakłada wymóg aby głowica (ho) oraz np. magnesy (Mo) i (M) znajdowały się u dołu tarcz.
       Wrzecionko (Ts) będzie utrzymywało 6 lub 8 magnesów, współpracujących z elektrodami obu tarcz oraz z dynamo-motorem. Stąd obroty tego wrzecionka powinny zostać tak dobrane, aby umożliwiały one współpracę indywidualnych magnesów z indywidualnymi elektrodami. To zaś oznacza, że przełożenie prędkości pomiędzy wirującymi tarczami i wrzecionkiem powinno być odpowiednio 1:8 albo też 1:6. Gotowe rozwiązanie dla tego wrzecionka oraz współpracującego z nim dynamo-motoru uzyskać można ze starych motocykli, np. WFM. (Ich dynamo budowane było wszakże jako wirująca tarcza z ośmioma magnesami współpracująca z cewkami dynama.)
       5C. Napęd i rozruch tarcz. Podczas prób, tarcze często będą musiały być napędzane. Należy więc przewidzieć i rozwiązać sposób tego napędzania - albo za pomocą korbki, albo małego silniczka elektrycznego (zasilanego z sieci). W przypadku rozwiązania z korbką, napęd przykładowo podawany może być tylko na przednią tarczę za pośrednictwem pojedyńczego (zrzucalnego) paska i korbki. Korbka zaopatrzona powinna być w balast przeciwwagowy, jaki zabezpieczy jej wyważone wirowanie inercyjne po zaprzestaniu jej napędzania ręką. Z przedniej tarczy na tylną napęd ten przekazywany będzie za pośrednictwem przeciwbieżnej przekładni pasowej opisanej już w punkcie 5B.
       5D. Zasadę minimalizowania oporów ruchu poprzez zastosowanie łożysk kulkowych (tj. zamiast łożysk ślizgowych stosowanych w tradycyjnych maszynie Wimshursta, np. maszynie V5 43). Na łożyskach tych powinny być osadzone wszystkie części wirujące (tj. obie tarcze, wrzecionko (Ts), koła pasowe, oraz ewentualna korbka). Rozwiązania techniczne i gotowe podzespoły jakie tu mogą zostać użyte daje się łatwo podpatrzeć i zaadoptować z konstrukcji rowerów.
       5E. Liczbę elektrod (e). Liczba ta powinna być podzielna przez 8 (tj. przez ilość pozycji kątowych głowic), zaś po pomnożeniu jej przez szybkość obrotową tarcz (n) powinna dać częstotliwść roboczą baterii telekinetycznej (R) wbudowanej w tą maszynę, równą częstotliwości prądu z sieci, tj. f=e•n=50 [Hz]. Stąd dla średnicy obu tarcz d=55 cm (najłatwiej i najbezpieczniej wykonywanych z przeźroczystego pleksiglasu), najlepiej aby uzyskały one po 48 drabinkowatych elektrod rozmieszczonych równomiernie na ich obwodzie (zamiast po 30 elektrod istniejących w maszynie V5 43). Każda z tych elektrod posiadałaby wtedy długość około 190 mm. Knoby stykowe (w kształcie pinesek) osadzone powinny być po wewnętrznej, osiowej stronie elektrod (a nie jak w V5 43 po ich zewnętrznej stronie).
       5F. Bezpieczeństwo eksperymentującego i obserwatorów. Już na etapie projektowania należy zwrócić uwagę, aby budowana maszyna była bezpieczna podczas eksperymentowania. Należy wszakże pamiętać, że wytwarzane na niej napięcie czasami przekroczy 700 Volt, przy mocy około 3 kW. To zaś oznacza, że jest ona w stanie zabić nieostrożnego dotykalskiego. Wszystkie przewody i podzespoły na jakich panowało będzie owo napięcie powinny więc być starannie zaizolowywane od zewnątrz i zabezpieczone przed przypadkowym dotknięciem. Ponadto bezpieczniki przeciążeniowe powinny zabezpieczać przed zwarciem. Problem jest też z tubą w jakiej panuje próżnia i wypełniona jest trującą rtęcią. W dotychczasowej konstrukcji łatwo spowodować jej pęknięcie i rozprysk rtęci. Wszakże w szwajcarskiej Thesta-Distatica tuba ta umieszczona jest na górze maszyny, co czyni ją szczególnie podatną na przypadkowe uderzenie. Aczkolwiek jest to spektakularne umieszczenie i zapewne w wersjach tej maszyny przeznaczonych na rynek migotliwe jarzenie się tej tuby będzie dodawało maszynie atrakcyjności, jednak w wersji przeznaczonej do eksperymentowania sugerowałbym aby tubę schować w środku płyty podstawowej i dobrze osłonić przed przypadkowym stłuczeniem. Oczywiste powinny być też takie "dodatki bezpieczeństwa", jak uchwyty do łatwego przenoszenia maszyny, pokrywy osłaniające, zamek/stacyjka zabezpieczające przed przypadkowym uruchomieniem przez dzieci, itp.
       5G. Dodatkowe nieruchome płyty uchwytowe i półki z pleksiglasu wprowadzone z obu stron tarcz. Umożliwiają one późniejsze montowanie głowic indukujących, grzebieni zbierających, przewodów doprowadzających, itp.

Rys. #F1a. Rys. #F1b. Rys. #F1c.
(a)
(b)
(c)

Rys. #F1abc: Wygląd dwutarczowej telekinetycznej influenzmaschine, podobnej do "Thesta-Distatica" z Methernitha, pokazanej w trzech odmiennych wydokach. Mianowicie maszyna ta pokazana tutaj jest (a) w widoku z przodu, (b) w widoku z boku, oraz (c) w widoku z tyłu. Tzw. "model Dra Pajaka" był projektowany w taki sposób aby po ukończeniu wszystkich faz budowy telekinetycznej influenzmaschine uzyskana została maszyna bardzo podobna do tej pokazanej powyżej. (Kliknij na którykolwiek powyższy rysunek aby zobaczyć go w powiększeniu, albo aby przemieścić go w inne miejsce ekranu.)
       Rys. #F1a (lewe): Wygląd telekinetycznej influenzmaschine oglądanej od przodu. Na rysunku zaznaczono symbolami poszczególne podzespoły istotne dla jej zadziałania.
       Rys. #F1b (środkowy): Wygląd telekinetycznej influenzmaschine oglądanej z jej lewego boku. Na tym rysunku też zaznaczono symbolami poszczególne podzespoły istotne dla jej zadziałania.
       Rys. #F1c (prawy): Wygląd telekinetycznej influenzmaschine oglądanej od tyłu. Na tym rysunku też zaznaczono symbolami poszczególne podzespoły istotne dla jej zadziałania.
* * *


Rys. #F2.

Rys. #F2: Struktura nośna (rama) telekinetycznej influenzmaschine. Do owej ramy wszystkie podzespoły influenzmaschine są potem montowane. (Kliknij na powyższy rysunek aby zobaczyć go w powiększeniu, albo aby przemieścić go w inne miejsce ekranu.)


Część #G: Zbudowanie "baterii telekinetycznej" czyli uzyskanie drugiego podstawowego podzespołu telekinetycznej influenzmaschine:

      


#G1. Jak zbudować "baterię telekinetyczną":

       "Bateria telekinetyczna" jest owym podzespołem telekinetycznej influenzmaschine, który generuje elektryczność z wydajnością ponad 100%. Kiedyś na świecie były już produkowane fabrycznie prymitywne wersje tego ogniwa. Nazywano je "radiami kryształkowymi" - po szczegóły patrz opisy ze strony fe_cell_pl.htm - o podejściu do budowy ogniwa telekinetycznego.
       Jak zbudować "baterię telekinetyczą" opisane zostało relatywnie dobrze w podrozdziale K2.4.2 z tomu 10 monografii [1/4], a także na odrębnej stronie internetowej fe_cell_pl.htm - o podejściu do budowy ogniwa telekinetycznego. Jedyne więc co czytelnik musi uczynić aby zrealizować również i niniejszy drugi etap budowy telekienetycznej influenzmaschine (czyli aby zbudować "baterię telekinetyczną") to zbudować sobie i wytestować owo urządzenie.
       Kiedy "baterię telekinetyczną" zintegruje się z opisanym poprzednio "silnikim elektrostatycznym" faktycznie otrzyma się już zgrubnie działającą telekinetyczną infuenzmaschine. Tyle że jej praca będzie raczej eratyczna i wysoce zależna od warunków zewnętrznych. Aby jej pracę uczynić niezawodną i powtarzalną, konieczne jest dodanie "sterownika obrotów tarcz" opisanego w następnej części.


Część #H: Zbudowanie "sterownika szybkości obrotowej tarcz" czyli uzyskanie trzeciego i ostatniego podstawowego podzespołu telekinetycznej influenzmaschine:

      


#H1. Jak zbudować "sterownik szybkości obrotowej tarcz":

       Jedyna funkcja "sterownika szybkości obrotowej tarcz" polega na utrzymywaniu stałej prędkości obrotowej tarczy (lub tarcz) całej maszyny zawsze na tej samej wartości 60 obrotów na minutę (albo 1 obrót na sekundę).
       Jak zbudować "sterownik szybkości obrotowej tarcz" opisane zostało relatywnie dobrze w podrozdziale K2.3.3 z tomu 10 monografii [1/4], a także zgrudnie podsumowane na odrębnej stronie interrnetowej free_energy_pl.htm - o telekinetycznych generatorach darmowej energii. Jedyne więc co czytelnik musi uczynić aby zrealizować również ten trzeci i ostatni etap budowy telekienetycznej influenzmaschine (czyli aby zbudować "sterownik szybkości obrotowej tarcz") to zbudować sobie, wytestować owo urządzenie, oraz potem zintegrować je z pozostałymi zespołami telekinetycznej influenzmaschine.

Rys. #H1.

Rys. #H1: Schemat kinematyczny influenzmaschine. Zilustrowano podzespoły dokonujące ruchu obrotowego, tj. tarcze przednią (dc) i tylną (dg), przednie (Pc) i tylne (Pg) koła pasowe obu tarcz, pas (B), oraz wrzecionko (Ts) dla "sterownika szybkości obrotowej tarcz" z jego dwoma kołami pasowymi - ułożyskowanym (Pb) i zaklinowanym (Pr). Zauważ że oś obrotu wrzecionka (Ts) leży w płaszczyźnie prostopadłej do osi obrotu tarcz szklanych (dc) i (dg). Owo wszecionko (Ts) jest praktycznie wirującym podzespołem "dynamo-motoru" który steruje pracą tej maszyny. (Kliknij na powyższy rysunek aby zobaczyć go w powiększeniu, albo aby przemieścić go w inne miejsce ekranu.)


Część #I: Fakty które jednoznacznie dowodzą że urządzenia telekinetyki mimo wszystko da się zbudować - czyli filozoficzne podstawy działania urządzeń telekinetyki:

      


#I1. Dzisiejsze "naukowe prawa" jakoby rządzące energią, są jak ostrzeżenia średniowiecznej inkwizycji na temat podróży do krańców świata:

Motto: "Poprzez sformułowanie 'praw' które jakoby rządzą energią, jednak bez uprzedniego wypracowania 'definicji' energii, dzisiejsza nauka ludzka wprowadziła sama siebie w rodzaj 'pułapki światopoglądowej' która zamyka przed ludzkością dostęp do nieograniczonych źródeł energii oferowanych nam przez atrybuty naturalnych programów zwanych 'energia'."

       Aczkolwiek może to nas ogromnie szokować, tzw. "prawa" które według dzisiejszej nauki jakoby rządzą energią, są równie absurdalne jak ostrzeżenia mnichów z okresu wczesnego średniowiecza na temat podróżowania do krańców świata i wpadania tam w przepaść wprost do "piekła". Wszakże prawa te zostały sformułowane zanim nauka zdołała wypracować wiedzę czym właściwie jest owa "energia". Nie mając zaś pojęcia czym naprawdę jest energia, nauka nie posiadała ani podstawy logicznej ani też wymaganych danych aby odkryć prawdziwe prawa które rządzą ową energią. Z kolei błędne założenie naukowców że "prawa" które dawniej już opracowała są jakoby poprawne, uniemożliwiają nauce ustalenie czym naprawdę jest owa "energia" i jakie prawa naprawdę nią rządzą. W rezultacie w sprawach energii oficjalna nauka ziemska wprowadziła się w sytuację "psa starającego się ugryść własny ogon", czyli w rodzaj "pułapki światopoglądowej" niemal bez wyjścia. W niniejszym punkcie postaram się uzasadnić powyższe ustalenia.
       Problem ze średniowiecznymi mnichami np. obsługującymi inkwizycję polegał na tym że wydawali oni werdykty i ostrzeżenia wyłącznie na bazie swojej własnej wyobraźni, zamiast na bazie naukowo ustalonych faktów. Przykładowo, mnisi ci NIE mieli najmniejszego pojęcia na temat kształtu Ziemi. Niemniej wypowiadali definitywne i autorytatywne sądy na temat podróży do krańców świata. Nie znając zaś definicji Ziemi która m.in. oddawałaby właściwy kształt naszej planety, mnisi ci wyobrażali sobie że świat jest płaski jak placek, zaś na swoich krańcach kończy się przepaścią wiodącą wprost do piekła. Zgodnie więc z ichnimi stwierdzeniami, każdy kto w średniowieczu usiłowałby popłynąć statkiem np. do dzisiejszej Nowej Zelandii lub Australii, na pewnym etapie swojej podróży spadłby z krańca Ziemi i wylądowałby w "piekle". Aby więc uratować takiego zuchwalca przed "piekłem", mnisi owi na wszelki wypadek palili go na stosie natychmiast kiedy wyraził on chęć wyruszenia w tak daleką podróż. Co najbardziej jednak szokuje, że to dziwne średniowieczne zachowanie dzisiejsi "postępowi" naukowcy dokładnie kopiują w sprawach energii.
       Rozważmy więc jak i dlaczego stwierdzenia dzisiejszej oficjalnej nauki ziemskiej na temat energii dokładnie kopiują zachowania tamtych średniowiecznych mnichów. Ano, na przekór że nauka ta NIE wypracowała sobie definicji która wyjaśniałaby czym naprawdę jest owa "energia" oraz jak owa energia działa, ciągle nauka ta upierała się przy formułowaniu "praw" w rodzaju "zasady zachowania energii" czy tzw. "praw termodynamiki". Stąd jedyne na czym owe "prawa" bazowały, było kilka przekonań i wierzeń, bardzo podobnych do tych które ludzie wczesnego średniowiecza posiadali na temat kształtu Ziemi. Wszakże NIE znając definicji energii która by dokładnie wyjaśniała czym faktycznie owa energia jest, dzisiejsza nauka wcale NIE posiada racjonalnych podstaw do formułowania "praw" które opisują zachowania owej energii. Przecież stwierdzanie jak energia się jakoby zachowuje, podczas gdy się NIE ma najmniejszego pojęcia czym owa energia naprawdę jest, dokładnie kopiuje owe opinie średniowiecznych mnichów na temat co się stanie jeśli ktoś wybierze się do krańców świata - wypowiadane w sytuacji gdy faktycznie nikt NIE wiedział wówczas jaki kształt ów świat naprawdę posiada.
       Aby dokładniej zilustrować tutaj jak bezpodstawne są opinie dzisiejszej nauki na temat cech i zachowań energii, rozważmy przykład definicji energii którą nauka ta dzisiaj dysponuje. Aczkolwiek zależnie od podręcznika który się użyje, definicje te mogą się nieco różnić użytymi słowami, generalnie wszystkie one będą stwierdzały coś w rodzaju, że "energia jest to zdolność do wykonywania pracy". Innymi słowy, obecna definicja naukowa energii jest kopią średniowiecznej definicji planety Ziemi, która stwierdzała coś w rodzaju że "Ziemia jest to miejsce życia boskich stworzonek". Znaczy żadna z tych definicji faktycznie nic nas NIE naucza o cechach czy działaniu tego co opisuje. Przykładowo, w przypadku energii jej dzisiejsza odicjalna definicja naukowa nadal NIE wyjaśnia natury energii ani nie pozwala na wywnioskowanie zachowań energii. Z kolei w przypadku planety Ziemia, średniowieczna definicja NIC nie wyjaśniała na temat kształtu Ziemi ani nie pozwalała wywnioskować jak po Ziemi dałoby się bezpiecznie podróżować. Żadna też z owych definicji zupełnie nie zezwala aby cokolwiek wnioskować na temat "praw" które rządzą tym co jest nimi zdefiniowane.
       Oczywiście, naukowcy mogą również usiłować zdefiniować energię na podstawie "praw" które jakoby rządzą jej zachowaniem. Przykładowo z treści "zasady zachowania energii" wynikałoby że "energia" jest rodzajem "niezniszczalnej substancji czy płynu", a stąd podlega ona "prawu bilansu" zwanemu "zasadą zachowania energii". Jednak formułowanie definicji energii na podstawie "praw" które zostały sformułowane bez posiadania owej definicji, jest logicznie błędne. Przypomina ono wszakże próbę "ponoszenia siebie samego za włosy". Innymi słowy, zarówno zrozumienie energii jako "niezniszczalnego płynu", jak i "zasada zachowania energii" okrzyknięta że jakoby obowiązuje dla owego "niezniszczalnego płynu" są jedną wielką kupą bzdur. Mi osobiście NIE może pomieścić się w głowie że racjonalni naukowcy traktują je obie tak jakby były to pewniki. Wszakże reprezentują one jedynie spekulacje i puste słowa które bazują na sobie samych - czyli na tychże spekulacjach i pustych słowach, natomiast które wcale NIE bazują na otaczającej nas rzeczywistości.
       Bezzasadność naukowych "praw" odnoszonych do energii a sfomułowanych w sytuacji kiedy nauka wcale NIE zna definicji wyjaśniającej czym właściwie owa energia jest, najlepiej ilustruje definicja energii sformułowana przez teorię wszystkiego zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji. (Należy tutaj odnotować, że jak dotąd Koncept Dipolarnej Grawitacji wcale nie jest uznawany przez oficjalną naukę ziemską.) Definicja ta stwierdza, że "energia jest to rodzaj najbardziej elementarnego naturalnego programu rezydującego w przeciw-materii a opisującego zachowanie się materii w każdej sytuacji jakiej materia ta może zostać poddana". Szerszy opis tej definicji zaprezentowany został w publikacjach wyjaśniających ów Koncept Dipolarnej Grawitacj - przykładowo w punkcie #E2 z totaliztycznej strony internetowej dipolar_gravity_pl.htm - o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, albo też w podrozdziałach H4.1 (patrz tam C1) oraz H9.2 z tomu 4 monografii [1/5]. Różnica pomiędzy dotychczasowymi definicjami energii upowszechnianymi przez oficjalną naukę ziemską, a powyższą definicją energii sformułowaną przez (ciągle ignorowany przez naukowców) Koncept Dipolarnej Grawitacji, jest ogromna. Wszakże Koncept Dipolarnej Grawitacji dokładnie nam wyjaśnia czym naprawdę jest owa energia. Tym samym koncept ów dostarcza nam podstaw naukowych do racjonalnego dedukowania cech i zachowań owej energii. Jak też się okazuje, energia faktycznie jest "naturalnym programem" a stąd wykazuje wszelkie cechy "programu" - nie zaś cechy "niezniszczalnej substancji czy płynu" jakie jej nadały dotychczasowe "prawa nauki".
       Oczywiście, różnice pomiędzy zachowaniami "naturalnego programu", a zachowaniami "niezniszczalnej substancji czy płynu", są ogromne. Przykładowo, w program można wprawdzie wpisać algorytm takiego zachowywania się aby "zasada zachowania energii" była przez niego spełniana w większości przypadków. Jednak przy złożoności tego programu odpowiadającej już przez nas poznanym algorytmom zachowań energii, nieodwołalnie będzie on posiadał zarówno jakieś celowe wstawki, jak i algorytmiczne paradoksy, które pozwolą że owa "zasada zachowania energii" w szczególnych okolicznościach będzie zastąpiona zupełnie inną zasadą - czasami nawet do niej odwrotną. Natomiast owa hipotetyczna "niezniszczalna substancja czy płyn" jaka wynika z treści dotychczasowych "praw nauki" musi zawsze spełniać "zasadę zachowania energii". Innymi słowy, poprzez zdefiniowanie "praw" rządzących energią, zanim zdefiniowana została sama owa "energia", oficjalna nauka ziemska sama siebie wpędza w rodzaj zdradliwej "pułapki światopoglądowej". Pułapka ta zamyka przed nauką zdolność do dostrzeżenia lub do poszukiwań mniej typowych możliwości które faktycznie cechy i faktycznie zachowania energii oferują ludziom.
       Zamknięta w stworzonej przez samą siebie owej "pułapce światopoglądowej", dzisiejsza oficjalna nauka ziemska odmawia rozpatrzenia całego szeregu możliwości generowania energii jakie stwarzane są przez faktyczne cechy i faktyczne zachowania energii. Przykłady takich możliwości to budowanie urządzeń o ponad 100% sprawności energetycznej, a także budowanie urządzeń obecnie nazywanych "generatorami darmowej energii", zaś kiedyś nazywanych "perpetum mobile". Na przekór że działające prototypy owych urządzeń zostały już zbudowane i przetestowane na Ziemi, oraz na przekór że prototypy te faktycznie działały - jak to opisano na totaliztycznej stronie internetowej free_energy_pl.htm - o telekinetycznych generatorach darmowej energii, zapędzona w stworzoną przez samą siebie "pułapkę światopoglądową" oficjalna nauka uparcie odmawia uznania istnienia owych urządzeń i możliwości. Co nawet ciekawsze, dzisiejsza nauka zajmuje tak zdecydowane stanowisko na przekór że wszystko co stwierdza na temat energii, faktycznie jest wyssane z palca i NIE znajduje pokrycia w istniejącej rzeczywistości. Szokujące, jak bardzo twierdzenia dzisiejszych naukowców na temat energii kopiują twierdzenia średniowiecznych mnichów na temat kształtu ziemi. Jest to tym bardziej bolesne, że podobnie jak średniowieczni mnisi narzucali torturami swoje poglądy całej reszcie społeczeństwa, dzisiejsza oficjalna nauka też używa nowoczesnych odmian średniowiecznego torturowania aby również narzucać swoje błędne poglądy całej naszej cywilizacji. Tyle tylko że zamiast palenia na stosie, dzisiejsza nauka stosuje np. blokowanie dostępu do zatrudnienia i do źródła utrzymania, publiczne obwinianie, wyzwiska, wyszydzanie, obrzucanie błotem, itd., itp. (Po przykłady "narzędzi tortur" używanych przez naukę i naukowców - patrz opisy losów wynalazków zaprezentowanych na stronie mozajski.htm - o losach wynalazców pierwszych samolotów na Ziemi, lub patrz reakcje naukowców na najważniejsze wynalazki i odkrycia podsumowane w podrozdziale JB7.3 z tomu 7 monografii [1/4].)
* * *
       Podsumujmy teraz najważniejsze wniosek do którego prowadzą powyższe rozważania. Mianowicie, odpowiednie użycie "naturalnych programów", które obecnie nazywamy "energią", obiecuje ludzkości łatwy dostęp do nieograniczonych zasobów darmowej energii. Wykorzystanie tych zasobów darmowej energii NIE powodowałoby żadnych zniszczeń naturalnego środowiska. Jedyne co ludzie powinni uczynić aby zacząć używać ową nieograniczoną energię to podjęcie masowej produkcji fabrycznej tzw. "urządzeń darmowej energii" które wykazują ponad 100% sprawność energetyczną, a więc które działają podobnie do tzw. "pepetum motion" opisywanych w przeszłości. Już obecnie istnieją działające prototypy takich "urzadzeń darmowej energii" - których opisy można znaleźć m.in. na stronie free_energy_pl.htm - o telekinetycznych generatorach darmowej energii. Ponadto ustalenia teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji dowodzą, że owe "urządzenia darmowej energii" faktycznie mogą być budowane. Niestety, ludzkość posiada "problem filozoficzny" z podjęciem budowy oraz z masową produkcją fabryczną urządzeń które osiągają ponad 100% sprawność energetyczną, a stąd które w przeszłości mogły być nazywane "perpetum mobile". (Po szczegóły na temat obecnych filozofii ludzi warto zaglądnąć na strony totalizm_pl.htm oraz parasitism_pl.htm.) Mianowicie, jak to wyjaśniono powyżej, oficjalna nauka ziemska sama wprowadziła się w sytuację jakby "psa który usiłuje ugryźć własny ogon". Zapostulowała ona bowiem "prawa" które jakoby rządzą energią, podczas gdy narazie wcale NIE wie czym owa energia jest. Na dodatek, obecnie używa ona bezpodstawnie owe zapostulowane (rzekome) "prawa" dla definiowania pojęcia energii i jej zachowań. W ten sposób nauka domyka cyrkulację pustych spekulacji wprowadzając się w rodzaj "pułapki światopoglądowej" która uniemożliwia jej poznanie czym właściwie jest owa eneria. Pułapka ta powstrzymuje naukę przed choćby próbą wypracowania poprawnych praw jakie by opisywały faktyczne zachowanie się owej energii. Na dodatek do powyższego, dzisiejsza nauka jest ateistyczna. To zaś ustawia przed jej adeptami dodatkową "przeszkodę filozoficzną" która w rzeczywistym wszechświecie wcale nie istnieje ani nie działa. Mianowicie, uniemożliwia ona ateistycznym naukowcom zrozumienie, że wszechświat stworzony przez Boga, został celowo zaprojektowany tak inteligentnie, że w nim "wszystko co jest możliwe do pomyślenia jest też możliwe do urzeczywistnienia" - co dokładniej wyjaśnia następny punkt #I2 tej strony.


#I2. Zgodnie z filozofią totalizmu "wszystko co jest do pomyślenia jest także do urzeczywistnienia" - w tym także urządzenia telekinetyki:

Motto: "Określone osiągnięcia byłyby niemożliwe tylko w 'ateistycznym wszechświecie' który powstał przypadkowo. Natomiast we wszechświecie stworzonym i zarządzanym iteligentnie przez Boga, 'każdy czysty cel jest fizycznie osiągalny jeśli tylko może on zostać myślowo sprecyzowany oraz jeśli NIE nakłada on wymagania że wszechświat musi działać w określony sposób jaki jest przeciwstawny do sposobu na który Bóg zdefiniował jego działanie'."

       Problem jaki dzisiejsi ludzie mają z podjęciem budowy maszyn telekinetyki zdolnych do osiągnięcia ponad 100% sprawności energetycznej, jest typu filozoficznego. Mianowicie, jak to wyjaśniono w punkcie #D1 odrębnej strony internetowej god_proof_pl.htm - o dowodach naukowych że Bóg faktycznie istnieje, ateistyczni naukowcy wierzą (a za nimi wierzy też reszta ludzi), że w przypadkowo powstałym wszechświecie większość celów i zamiarów jest niemożliwa do osiągnięcia lub do zrealizowania. Nawet więc nie próbują osiągnąć niektórych swoich zamierzeń jakie uznali za nieosiągalne. Tymczasem okazuje się (jak wyjaśniła to filozofia totalizmu na poświęconej jej stronie), że faktyczny wszechświat stworzony przez Boga został celowo zaprojektowany aż tak inteligentnie, że "wszystko co jest możliwe do pomyślenia jest też możliwe do urzeczywistnienia". Stąd zbudowanie maszyn telekinetyki o ponad 100% sprawności energetycznej jest też możliwe we wszechświecie stwoerzonym przez Boga - my jedynie musimy włożyć w tą budowę nasz trud znalezienia sposobu na jaki maszyny te da się zrealizować.
       Filozofia totalizmu została opisana na odrębnej stronie internetowej totalizm_pl.htm - o najbardziej moralnej, postępowej, pokojowej i spełniającej filozofii świata. To ona wyprowadziła logicznie ten ogromnie istotny postulat który stwierdza że "wszystko co jest możliwe do pomyślenia jest też możliwe do urzeczywistnienia". Opis dedukcji logicznej wiodącej do wyprowadzenia tego postulatu zawarty jest w podrozdziale I5.4.2 z tomu 5 monografii [1/5], a także w punkcie #B4 strony telepathy_pl.htm - o telepatii oraz urządzeniach wykorzystujących fale telepatyczne. (Odnotuj że monografia [1/5] jest upowszechniana nieodpłatnie za pośrednictwem niniejszej strony internetowej.)
       Wyrażając powyższe innymi słowy, skoro urządzenia telekinetyki daje się wymyślić, zdefiniować i opisać, oraz skoro są one czystym celem jakie NIE narzuca wszechświatowi sposobu na jaki ma on działać, zgodnie z ustaleniami filozofii totalizmu urządzenia te daje się również zbudować.


Część #J: Podsumowanie, oraz informacje końcowe tej strony:

      


#J1. Podsumowanie tej strony:

       Niniejsza strona rzuciła wyzwanie praktycznie najtrudniejszemu zadaniu ludzkości, tj. zadaniu zbudowania urządzenia telekinetycznego które generuje nieustanny ruch chociaż nie wymaga zaopatrzenia w żadną formę zewnętrznej energii.


#J2. Blogi totalizmu:

       Warto także okresowo sprawdzać "blogi totalizmu" z jakich niektóre działają już od kwietnia 2005 roku, np. pod adresami: totalizm.wordpress.com, totalizm.myblog.net, totalizm.blox.pl/html, getablog.net/totalizm, oraz newfreehost.com/god. (Odnotuj że wszystkie te blogi są lustrzanymi kopiami o takiej samej treści wpisów.) Wszakże na "blogu totalizmu" wiele ze spraw omawianych na tej stronie naświetlane jest na bieżąco dodatkowymi komentarzami i informacjami spisywanymi w miarę jak nowe zdarzenia stopniowo rozwijają się przed naszymi oczami.


#J3. Dane kontaktowe autora tej strony:

       Aktualne adresy emailowe autora tej strony, tj. dra inż. Jana Pająka (a przez okres 2007 roku - Prof. dra inż. Jana Pająka), pod jakie można wysyłać ewentualne uwagi, zapytania, lub odpowiedzi na zadane tu pytania, podane są na stronie internetowej o mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk). Tam również dostępne są adres pocztowy i numery telefonu autora.
       Proszę też odnotować, że z powodu mojego chronicznego deficytu czasu, ja bardzo niechętnie odpowiadam na emaile, które zawierają TYLKO wykonawczo czasochłonne prośby, jednocześnie zaś dokumentują zupełną ignorancję ich autora w tematyce którą ja badam. Dlatego jeśli ktoś wysyła mi jakąs prośbę, proponuję aby w P.S. do swego emaila udokumentował że faktycznie zadał sobie trud przeczytania moich stron internetowych. Efekt takiego udokumentowania można uzyskać poprzez zdanie "egzaminu" ze znajomości niektórych moich stron, znaczy albo przez odpowiedzenie na pytania przywiązane do konkretnych rodzajów próśb (np. zadane w punktach #B2 i #B3 tej strony), albo też poprzez odpowiedzenie chociaż na jedno z następujących generalnych pytań (proszę sobie wybrać pytanie zależnie od własnych zainteresowań). (1) Jak teoria zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia zasadę działania telekinetycznych urządzeń darmowej energii? (2) Jakie podstawowe podzespoły formują "telekinetyczną influenzmaschine", oraz jaka jest najważniejsza funkcja każdego z owych podzespołów? (3) Na czym polega, zgodnie z opisami na stronach o wehikułach czasu oraz o eksplozji Tapanui polegają tzw. "oscylacje przestrzeni czasowej"?
* * *
If you prefer to read in English click on the flag below
(Jeśli preferujesz czytanie w języku angielskim
kliknij na poniższą flagę)


English flag
Data pierwszego opracowania niniejszej strony: 17 czerwca 2008 roku.
Data najnowszego jej aktualizowania: 12 lipca 2008 roku.
(Sprawdź pod adresami z "Menu 3" czy już istnieje nawet nowsza aktualizacja!)